http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wiktor, który dojrzał za późno

Piotr Głuchowski, Marcin Kowalski
2011-04-29, ostatnia aktualizacja 2011-04-26 16:29

Rozmowa telefoniczna z Wiktorem Żwikiewiczem, autorem powieści science fiction, w Wielką Środę

Wiktor Żwikiewicz - autor powieści s.f.
Fot. Wojciech Romanowski
Wiktor Żwikiewicz - autor powieści s.f. "Imago", "Druga jesień" i "Ballada o...
SERWISY
Dzień dobry. Pan Wiktor Żwikiewicz? Jesteśmy dziennikarzami z "Gazety Wyborczej".

- Ona ciągle wychodzi? To miło. W innym życiu nosiłem komputery z Regionu Mazowsze do waszej pierwszej redakcji.

Chcieliśmy się umówić na wywiad.

- Kiedy?

Jutro?

- To takie pilne?

Święta się zaraz zaczynają...

- Jakie święta?

Wielkanoc.

- Myślałem, że już była.

To możemy przyjechać? O której by pasowało?

- Przyjechać możecie o każdej, bo ja nigdzie nie wychodzę.

***

Osiedle budynków socjalnych - zrujnowane ponadstuletnie czworaki na przedmieściu Bydgoszczy. Pranie na sznurach, trochę śmieci, pijany sąsiad pokazuje nam właściwe drzwi.

To my, panie Wiktorze. Może pójdziemy na spacer, bo tutaj trochę słabo pachnie, a pogoda śliczna.

- Nie ma mowy! Po spacerze chce się jeść. A ja nie mam ani jedzenia, ani na jedzenie.

Jest pan głodny?

- Do ścisłej diety można się przyzwyczaić. W ostatnie święta miałem już tylko pół szklanki bułki tartej. Rozrobiłem z wodą i zjadłem. Potem starałem się jak najdłużej spać. Przespałem prawie cztery tygodnie. Piłem kawę z cukrem i z powrotem do łóżka. Doturlałem się tak do zasiłku.

115 zł socjalnego dostaję na miesiąc. Da się żyć, o ile człowiek ceni sobie uroki nędzy. Długi za prąd - prędzej czy później - jakiś kolega z dawnych czasów zapłaci. Ostatnio przyjaciel, profesor, doładował mi komórkę, dostałem ją po innym znajomym. Ale nigdzie nie dzwonię, tylko odbieram. Zresztą prawie że nikt nie telefonuje. Czasem zajdzie któryś z sąsiadów. Na przykład poczęstować mnie papierosem, bo akurat ma paczkę. Fajni ludzie tu są.

Po eksmisjach.

Źródło: Duży Format
  • 1
  • 15 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    38 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':