Wyrok zapadł wczoraj w łódzkim sądzie rejonowym. Był wynikiem ugody pomiędzy Pęczakiem i prokuraturą. Były polityk nie chciał go komentować: - Dajcie mi spokój - prosił dziennikarzy.
Wcześniej Pęczak został prawomocnie skazany na 3 lata i 8 miesięcy więzienia za niegospodarność w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska w Łodzi. W efekcie państwowy fundusz stracił ponad 42 mln zł. Skazany musi odsiedzieć co najmniej połowę tej kary, ale jeszcze nie dostał wezwania do zakładu karnego.
Zakończony wczoraj proces łączy się ze sprawą niegospodarności w WFOŚ. W 2004 r. podczas śledztwa prokuratura zabezpieczyła majątek polityka, m.in. pieniądze na rachunkach bankowych. Mimo komorniczej blokady Pęczak podjął z konta 16,5 tys. zł. Podczas śledztwa nie przyznał się do winy i nie chciał powiedzieć, gdzie ukrył pieniądze.
Przed sądem potwierdził ustalenia prokuratury i poprosił o karę bez procesu. Wyrok nie jest prawomocny.
Źródło: Gazeta Wyborcza