http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Naukowe zniszczenie śladem Krzywoustego

Joanna Grabowska
2011-04-19, ostatnia aktualizacja 2011-04-19 10:30

Eksperci i urzędnicy protestują w sprawie zniszczeń, jakich archeolodzy mieli dokonać w 800-letnim grodzisku w Tumie pod Łęczycą. Czy będzie doniesienie do prokuratury?

Tum koło Łęczycy. Stanowisko archeologiczne, na którym odkryto bramę wjazdową do grodu rycerskiego sprzed 1100 lat
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Tum koło Łęczycy. Stanowisko archeologiczne, na którym odkryto bramę wjazdową...
Kilkumetrowej wysokości wały z daleka widać na podłęczyckich łąkach. Wraz z pobliską archikolegiatą z XII wieku i XVIII-wiecznym kościółkiem tworzą bezcenny zabytek.

Ale dziś grodzisko nie wygląda imponująco. W wałach widać dziurę po ubiegłorocznych wykopaliskach łódzkiego Muzeum Archeologii i Etnografii. Po śladach pozostawionych przez spychacz można dotrzeć na majdan - też rozjeżdżony przez ciężki sprzęt. W innym miejscu łagodny stok wału wyraźnie podkopany jest przez szuflę spychacza. Piękne grodzisko, które przetrwało blisko 800 lat, przypomina bardziej kopalnię odkrywkową.

Ekspert: To jest naukowe niszczenie

Łódzcy archeolodzy weszli tam w 2009 roku. 1,5 mln zł na badania dał urząd marszałkowski. Wykopaliska miały być wstępem do projektu "Tum pod Łęczycą. Perła romańskiego szlaku". Na grodzisku ma stanąć rekonstrukcja grodu z czasów Bolesława Krzywoustego (projekt współfinansuje UE).

- Im więcej wałów zbadamy, tym będzie ona większa, bo budować można tylko na przebadanym archeologicznie terenie - mówił prof. Ryszard Grygiel, dyrektor muzeum, szef wykopalisk, jeden z głównych pomysłodawców inwestycji. Po dwóch latach prac podkreślał, że majdan przekopany został w około 90 proc., a wały w 15. - To najlepiej przebadane wczesnopiastowskie grodzisko w Polsce - mówi prof. Grygiel.

Pokazał to ponad 100 archeologom i muzealnikom z całej Polski, których jesienią 2010 r. zaprosił na konferencję na grodzisku. Niektórzy mieli wątpliwości: czy konieczny był tak duży obszar badań, jak będzie wyglądać rekonstrukcja, jak wpłynie na pozostałą, nieruszoną część zabytku?

Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator, poprosił o opinię Narodowy Instytut Dziedzictwa. NID zaś poprosił ekspertów. Wszystkie są druzgocące.

"Archeologami nie kierowała () tylko ciekawość badawcza. Dokonali naukowego zniszczenia znacznych partii grodziska, aby umożliwić realizację dużych inwestycji budowlanych" - napisał prof. Przemysław Urbańczyk z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie. Prof. Zbigniew Kobyliński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego podkreślił, że projekt "zawiera elementy sprzeczne z powszechnie akceptowanymi na świecie zasadami konserwatorskimi", bo ma być wzniesiony na zachowanych reliktach i przy użyciu współczesnych materiałów budowlanych i technik. Dr hab. inż. Aleksander Piwek z Politechniki Gdańskiej jednoznacznie stwierdził, że "nie powinno się przystępować do realizacji, a projekt poddać dyskusji i przemyśleniom".

Opinia samego NID też jest negatywna.

Prof. Grygiel: Złośliwcy i zazdrośnicy

Na realizację nie zgadza się też Jacek Dąbrowski, archeolog i szef departamentu ochrony zabytków w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

- Pomysł jest kuriozalny. Nie jest to rekonstrukcja, bo planowane prace za mocno ingerują w grodzisko - mówi Dąbrowski. - Majdan ma być pogłębiony, wały nadsypane i wyrównane, żeby można było coś na nich wybudować i poprowadzić ścieżkę dla turystów. A na samym majdanie ma stanąć dwór Salomei. Może jako karczma przy drodze by się nadał, ale nie ma to nic wspólnego z rekonstrukcją.

Dąbrowski dodaje, że takie działanie jest niezgodne z europejskimi konwencjami. - Nigdzie na świecie nie buduje się rekonstrukcji in situ, czyli na samym stanowisku - podkreśla.

Eksperci mówią, że rekonstrukcja mogłaby powstać obok. Prof. Grygiel: - Złośliwcy i zazdrośnicy. Kiedy Krzywousty odbudowywał gród, napisano o tym w Kronikach, a mnie każą budować od nowa!

Ale wobec archeologów są też inne zarzuty. - Przebadali także studnię na majdanie, na co w 2010 r. nie mieli zgody - mówi Katarzyna Starecka, archeolog i pracownik skierniewickiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi. - Poza tym mieli zgodę na przebadanie wałów na długości 30 m, a naruszonych jest 37.

Nie zabezpieczyli też na zimę tzw. profili, pionowych ścian wykopu w wale, co spowodowało ich osunięcie się. Prof Grygiel tłumaczy to m.in. atakiem zimy.

Pod koniec 2010 r. postanowił on wpisać grodzisko do inwentarza muzealnego - jak zwykły zabytek ruchomy. Konsekwencje są takie, że zostanie ono wykreślone z rejestru zabytków, w którym się znajdowało się od 1933 r. - Wojewódzki konserwator nie wnika wtedy, jak taki obiekt jest chroniony, bo powinno to robić muzeum. Ustawodawca w najkoszmarniejszych snach nie przewidział sytuacji, w której muzeum dla czystej komercji będzie próbowało to grodzisko zniszczyć - mówił dyr. Dąbrowski.

Do prokuratury? Konserwator się zastanawia

W poniedziałek (w Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków) delegatura w Skierniewicach Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi przeprowadziła kontrolę. W protokole jest pięć zarzutów: 1. niezasypanie wykopu w wale po stronie północnej do wysokości przed rozpoczęciem badań; 2. naruszenie struktury wału po stronie wewnętrznej na odcinku wschodnim; 3. nadsypanie wału w części północno-zachodniej powyżej jego korony; 4. zasypanie fos na odcinku, na którym były badane, i wyrównanie ich powierzchni; 5. pozostawienie po północnej stronie wałów drewnianych reliktów wydobytych z grodziska podczas wykopalisk.

Odpowiedzialnością obarczono prof. Grygiela, który nie podpisał protokołu.

Szygendowski: - Nie wykluczamy złożenia doniesienia do prokuratury. Musimy przeanalizować sprawę. Decyzję podejmiemy najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu.

Przeczytaj rozmowę z archeologiem prof. Przemysławem Urbańczykiem

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    36 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':