- Tupał dość często, ale od tupania
Rosja nie ucieknie, a więc nie ma żadnych osiągnięć dla Polski. Pewnie, że szabelką machał i niektórym to się podoba. I się obrażał, ale to nie służyło Polsce. Natomiast największe jego zwycięstwo to tragiczna śmierć. Zginął młodo, wraz z żoną, i to jest wielka sprawa; nad tym trzeba się litować - podkreślił Wałęsa.
- I jeżeli za tragedię chcemy mu stawiać pomniki, za nieszczęście, to mu się należy. Natomiast nie należy mu się za pracę. Osiągnięcia prezydenckie żadne, raczej same straty - dodał.