http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wywiad z Tomaszem Terlikowskim. Polska ustami Boga

Grzegorz Sroczyński
2011-04-17, ostatnia aktualizacja 2011-04-20 11:15

Katolicki publicysta Tomasz Terlikowski i Grzegorz Sroczyński, dziennikarz ''Gazety Wyborczej''
Katolicki publicysta Tomasz Terlikowski i Grzegorz Sroczyński, dziennikarz ''Gazety Wyborczej''
Fot. Bartosz Bobkowski

Jeśli Polacy nie będą chrześcijanami, to będą potworami. Rozmowa z katolickim publicystą Tomaszem Terlikowskim

Tomasz Terlikowski (z prawej)i Grzegorz Sroczyński
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja
Tomasz Terlikowski (z prawej)i Grzegorz Sroczyński

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Nie przeczytałem jeszcze żadnego twojego tekstu, z którym bym się zgodził.

- Potraktuję to jako osiągnięcie.

I boję się, że wkrótce wszyscy w Polsce weźmiemy się za łby.

- Niby dlaczego?

Aborcja, związki partnerskie, religia w szkołach. Na Zachodzie mają tę debatę za sobą. U nas będą lecieć wióry.

- Ale pamiętaj, że mieliśmy już jedną "zimną wojnę religijną" - jak to nazywaliście w "Gazecie". W latach 90.

Obawiam się, że to była miła pogawędka. Bo wy wpadniecie w histerię.

- Jacy "wy"?

Ty, środowisko Frondy, PiS, biskupi.

- W histerię to raczej wy w "Gazecie" lubicie wpadać.

Jasne. A kiedy ta histeria się zacznie?

- Za dwa, trzy lata. Parlament jest na razie na etapie status quo. Ale niedługo. Bo jak się spojrzy na kulturę, która jest w tych kwestiach najważniejsza, to zmiany już trwają. Na przykład pary homoseksualne pokazuje się w telewizji jako wzorce. Politycy takimi sprawami się zajmują, jak jest zapotrzebowanie kulturowe.

Czyli zrobią to wtedy, kiedy uznają, że im się opłaca.

- Tak. Kiedy będzie sprzyjająca atmosfera. Dużo się zmieni, kiedy w polityce dojdzie do głosu młode pokolenie, które myśli inaczej niż starsze. Dotyczy to wszystkich partii. Ślubów homoseksualnych nie chcą ani Tusk, ani - rzecz jasna - Kaczyński, oni są za status quo. Ale trzydziestolatkowie - już nie. W prywatnych rozmowach przyznają, że w kwestiach obyczajowych nie różnią się aż tak bardzo. Wielu młodych konserwatystów jest za tym, żeby odpuścić.

A my? Będziemy sobie skakać do oczu? Czy w ogóle umiemy o tych sprawach normalnie rozmawiać?

- Nie wiem, to do was pytanie. Magdalena Środa nie chce ze mną rozmawiać, bojkotuje programy z moim udziałem.

Jesteś się w stanie ze Środą dogadać?

- W kwestii życia i małżeństwa - nie. Dla mnie to jest albo-albo.

Co zrobić z ustawą antyaborcyjną?

- Zmienić. To jest zgniły kompromis, dla nas nie do zaakceptowania. Zgodnie z polskim prawem morduje się 549 osób rocznie - to są oficjalne dane za 2009 rok. Dla mnie podstawą jest całkowity zakaz aborcji i jak on będzie, to możemy się dalej sprzeczać.

Źródło: Duży Format
1 2 3 4 5 6 7 8 9  następne »
  • 2
  • 1
  • 615 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    221 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':