http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kuźniar: Jarosław Kaczyński pójdzie do piekła

AGKO
2011-04-12, ostatnia aktualizacja 2011-04-12 12:56

Te wszystkie oszczerstwa, które tam padały w najgorszy sposób, to jest łamanie Dziesięciu Przykazań. Dziwię się, że spowiednik Jarosława Kaczyńskiego nie każe mu się opamiętać - tak doradca prezydenta prof. Roman Kuźniar komentuje wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu w pierwszą rocznicę katastrofy smoleńskiej.

Prof. Roman Kuźniar
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Prof. Roman Kuźniar
ZOBACZ TAKŻE
Kuźniar przyznaje, że odwiedził Krakowskie Przedmieście w drodze na mszę w archikatedrze. - Tego w Polsce nie było nawet w pierwszym okresie stanu wojennego, nie było tak silnej nienawiści. Tyle zła i to Polacy przeciwko Polakom. Dziś żeby w demokratycznym kraju urządzać, to niesłychanie bolesne.

Ci wszyscy, którzy za to odpowiadają, nie mam wątpliwości, pójdą do piekła - stwierdził Kuźniar opisując swoje wrażenia z Krakowskiego Przedmieścia w TOK FM. Prowadząca rozmowę Dominika Wielowieyska dopytała: - Czyli Jarosław Kaczyński, bo ona za to odpowiada?

- Z całą pewnością tak, mówię to z pełną odpowiedzialnością. Za takie dzielenie Polaków. To jest przecież łamanie Dekalogu "nie będziesz mówił fałszywego świadectwa". Te wszystkie oszczerstwa, które tam padały w najgorszy sposób, to jest łamanie Dziesięciu Przykazań. Dziwię się, że spowiednik Jarosława Kaczyńskiego nie każe mu się opamiętać - irytował się Kuźniar.

Jego zdaniem każdy Polak, który tam był i to widział te sceny, musiał być załamany: - To są rzeczy absolutnie niechrześcijańskie i to wszystko pod znakiem krzyża i z nadużywaniem tych wszystkich słów poetów, które znamy w innym kontekście. - To jakieś szaleństwo, najgorszy sen.

Gdy Wielowieyska zauważyła, że na Krakowskim Przedmieściu gromadzą się głównie niezadowoleni z dotychczasowych ustaleń śledczych, Kuźniar stwierdził, że są to ludzie formowani przez polityków. - Pewnie sami z siebie nigdy by do tego nie doszli, gdyby część mediów i polityków. - odpowiadał Roman Kuźniar. I tłumaczył: - Od polityków powinniśmy wymagać odpowiedzialności. Nie od zwykłego człowieka, który może być niedostatecznie poinformowany, wyedukowany, świadom tego co się dzieje. Śledztwo posuwa się w takim tempie jak posuwają się wszystkie śledztwa tego rodzaju. Tu nie ma drogi na skróty - mówił.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 116 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    141 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':