http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prezydentowa: Mam dystans do wypowiedzi J. Kaczyńskiego

d, pap
2011-04-08, ostatnia aktualizacja 2011-04-08 09:40

Wraz z wyborem Bronisława Komorowskiego na stanowisko Prezydenta RP nieoficjalne stanowisko Pierwszej Damy objęła jego żona Anna Komorowska
Wraz z wyborem Bronisława Komorowskiego na stanowisko Prezydenta RP nieoficjalne stanowisko Pierwszej Damy objęła jego żona Anna Komorowska
Anna Komorowska w swoim domu na Powiślu, Fot. Maciej Zienkiewicz / Agencja Gazeta

Anna Komorowska o prezesie PiS: - Z jednej strony to człowiek doświadczony stratą bliskiej osoby, z drugiej polityk, który przegrał wybory.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Wywiad z Anną Komorowską opublikował w piątek portal Wirtualna Polska.

Prezydentowa wspomina m.in. dzień katastrofy smoleńskiej. - Od początku zdawałam sobie sprawę, jak ogromna była to tragedia. Pojawiły się myśli: od emocjonalnych, po szalenie praktyczne i przyziemne. Zastanawialiśmy się m.in., jak różne sprawy rozwiązać logistycznie i czy ktoś pamięta, żeby opuścić flagę na budynku Sejmu - mówi Komorowska.

Portal przypomina, że niedawno "Jarosław Kaczyński powiedział, że przez małostkowość Bronisława Komorowskiego zginęły trzy osoby". Prezydentowa odpowiada: - Podchodzę z dystansem do wszelkich wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Z jednej strony to człowiek, tak jak członkowie rodzin innych ofiar, doświadczony stratą bliskiej osoby, z drugiej polityk, który przegrał wybory. Często więc zastanawiam się, czy tego rodzaju sformułowania to skutek bólu, czy też przejaw brutalności politycznej.

I dodaje: - Mam nadzieję, że zbliżające się obchody rocznicy katastrofy przebiegną godnie. Pewne jest, że 9 kwietnia ponownie udam się do Smoleńska z rodzinami ofiar, które tego dnia chcą być na miejscu katastrofy. Lądujemy w Moskwie, a potem przesiadamy się do autokarów, którymi będziemy jechać parę godzin. Cała podróż zajmie nam dobę, co z pewnością - zarówno emocjonalnie, jak i fizycznie - będzie wyczerpujące. Jednak część rodzin potrzebuje takiego wyjazdu. Zrobię wszystko, by przeżyły tę rocznicę w sposób przynoszący im jak największą ulgę.

Czy spór o Smoleńsk ma szansę się kiedyś zakończyć? - Marzy mi się, żeby politycy w końcu przestali karmić się tą tragedią. Jako realistka zdaję sobie jednak sprawę, że potrzeba na to sporo czasu - mówi Wirtualnej Polsce prezydentowa.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    56 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':