- Prawda się obroniła, oczyszczono mnie z fałszywych zarzutów, nie mogło być inaczej, bo nigdy nie wywierałem żadnych nacisków na urzędników i funkcjonariuszy publicznych - tak były szef klubu PO Zbigniew Chlebowski skomentował umorzenie śledztwa w sprawie hazardowej.
Napisał to w czwartkowym oświadczeniu przekazanym. Czytamy w nim też: "Zawsze przyświecał mi wyłącznie jeden cel - dobro Polski".
Zapewnia, że podczas pracy w Sejmie zawsze dbał, aby przyjmowane rozwiązania były dobre dla ogółu społeczeństwa, a nie dla określonych grup biznesowych czy zawodowych. "Miałem i mam czyste sumienie" - pisze Chlebowski. "Łatwo stawiać zarzuty i obrzucać błotem. Prawda się obroniła. Cieszę się, bo zawsze wierzyłem w sprawiedliwość. Dziękuję za wyrazy wsparcia i otuchy rodzinie i bliskim" - dodaje.
Nie wspomniał, czy zamierza ubiegać się o miejsce na liście PO w najbliższych wyborach parlamentarnych. Politycy Platformy, z którymi rozmawialiśmy wcześniej mówią, że mało prawdopodobne, by władze Platformy zgodziły się na start Chlebowskiego.