Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
- Słowa niegodne polityka, słowa niegodne byłego premiera - mówił na konferencji prasowej w Katowicach szef klubu PO Tomasz Tomczykiewicz o wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który twierdzenie, że istnieje naród śląski, uznał za "zakamuflowaną opcję niemiecką".
Politycy PO donieśli na Kaczyńskiego do prokuratury - uznali, że złamał art. 257 kodeksu karnego, który mówi: "karze podlega ten, kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości".
Jeszcze przed konferencją Tomczykiewicz powiedział nam: -
Jarosław Kaczyński może mówić różne głupstwa, ale jeśli zapisuje się takie słowa w dokumencie programowym partii, która ma 25 proc. poparcia, to jest to niedopuszczalne. Nie możemy się z tym zgodzić.
- To interpretacja pana Tomczykiewicza, oderwana od rzeczywistości - mówi Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego
PiS. Jego partia zwołała własną konferencję w tej sprawie - również w Katowicach.
Wniosek do prokuratury to odpowiedź PO na stwierdzenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na temat Ślązaków. - Decyzja o tym zapadła w niedzielę późnym wieczorem - dodaje jeden z działaczy PO.
W zaprezentowanym w czwartek na partyjnych stronach "Raporcie o stanie Rzeczypospolitej" można przeczytać, że "śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej".
Jarosław Kaczyński mówił też o tym w sobotę na konferencji prasowej po posiedzeniu rady politycznej PiS. - Twierdzenie, że istnieje naród śląski my traktujemy w istocie jako zakamuflowaną opcję niemiecką - mówił. Dodawał, że akceptuje śląskość, ale tylko jako rodzaj polskości. - Kiedy były powstania śląskie to ci, którzy walczyli po polskiej stronie mówili po polsku, ale ci, którzy walczyli po drugiej nie mówili po śląsku, tylko po niemiecku - przekonywał.
Słowa o śląskości jako "zakamuflowanej opcji niemieckiej" oburzyły wielu polityków. - Jarosław Kaczyński w ohydny sposób dzieli Polaków - komentował rzecznik rządu Paweł Graś (PO). Marek Siwiec (
SLD) w Radiu Zet ocenił: - Konfliktować Ślązaków z Polakami to jest coś wyjątkowo ohydnego, dlatego że ci ludzie cierpieli z rąk niemieckich, byli wcielani siłą do Wehrmachtu.
Z kolei Krystian Szulc, działacz PO z Katowic i prawnik, wysłał do PiS pismo, w którym domaga się sprostowania informacji na temat Ślązaków w "Raporcie o stanie Rzeczypospolitej". - Moja rodzina od połowy XIX wieku zamieszkuje na Śląsku (...) i zawsze w mojej rodzinie opowiadaliśmy się za Polską (...). Państwa sugestia, że jest to " zakamuflowania opcja niemiecka" narusza moje dobre imię oraz bezzasadnie pomawia mnie i innych Ślązaków o antypolskość nie mogę się z tym zgodzić i nie zareagować. - napisał.
Szulc zapowiada, że na publikację wyjaśnienia poczeka parę dni. Jeżeli to nic nie da, to zapowiada skierowanie sprawy do sądu.