http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szkoła szyta na miarę

GRAŻYNA CZETWERTYŃSKA
2011-04-03, ostatnia aktualizacja 2011-04-03 16:22

Wyjrzyjcie przez okno i powiedzcie, co widzicie - prosi nauczyciel. Uczniowie odpowiadają: palmy, śnieg, góry, morze, zachód słońca, upalne południe.

Lekcja
Lekcja
To nie żadne edukacyjne SF, ale nietypowa lekcja dla polskich uczniów za granicą, którzy z różnych powodów nie mogą dotrzeć do stacjonarnych polskich szkół. Do takiej lekcji przed komputerem zasiada w tym samym momencie Klementyna w Singapurze, Staszek w Wenezueli, Zosia na Białorusi i Jacek w USA. Często dziecku towarzyszy cała rodzina - mama, tata, rodzeństwo. Z ciekawości i dla przyjemności obcowania z odległą ojczyzną.

Uczniowie rozwiązują problemy, dyskutują, poprawiają swoje odpowiedzi, mogą się na ekranie zobaczyć, jakby byli prawdziwą klasą. Nauczycielka uśmiecha się, pisze coś na tablicy, pokazuje slajdy, wyjaśnia, zadaje pytania. Razem śpiewają, recytują wiersze, oglądają filmy. Wszystko w czasie rzeczywistym, choć dla jednych to wieczór, dla innych rano.

W ubiegłym roku tak uczyło się 24 uczniów, w tym - już 300. To projekt "Otwarta szkoła", za który odpowiada podlegający MEN Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą.

Ale oferta MEN jest szersza. Powstaje interaktywny podręcznik "Włącz Polskę" przeznaczony dla rozsianych po świecie polskich dzieci, które nie zapiszą się przecież wszystkie do "otwartej szkoły". Podręcznik już wkrótce będzie zawierał wystarczający materiał do nauki języka polskiego oraz rodzimej historii, geografii i wiedzy o współczesnej Polsce. Od zerówki po maturę.

Polskie dzieci na obczyźnie na ogół chodzą do szkół irlandzkich, niemieckich, francuskich? Niektóre wrócą do kraju, inne będą w przyszłości ambasadorami polskości. Jedne świetnie mówią w ojczystym języku, inne słabo. Trudno proponować im programy i książki wykorzystywane w Polsce, bo nie dla nich zostały napisane.

Dlatego powstają materiały do podręczników "szytych na miarę". Siedząc przed komputerem, kompletuje je nauczyciel, rodzic, sam uczeń. Jakby robił zakupy w internetowym sklepie. Wystarczy zaznaczyć wiek ucznia, przedmiot, dział, poziom znajomości polskiego i na ekranie pojawi się edukacyjne menu: krótkie opisy rozdziałów, materiały źródłowe, teksty, mapy, ilustracje, ćwiczenia. Program sam policzy, ile czasu potrzeba na wybrane tematy. Jeżeli użytkownika na to stać - czyli ma więcej godzin lekcyjnych do dyspozycji - może dołożyć coś do koszyka. Jeśli wybrał za dużo, musi coś odjąć.

Materiały udostępniane są na wolnych licencjach do bezpłatnego powielania. A zarejestrowany nauczyciel może przechować swój zestaw, a potem go uzupełniać i modyfikować.

Bo z tego podręcznika korzystać może każde polskie dziecko pracujące w domu z pomocą rodziców i każdy nauczyciel w szkole polonijnej. Już dziś na www.polska-szkola.pl zarejestrowało się ponad 300 szkół i blisko 600 nauczycieli polskich za granicą. Ale potencjalnych użytkowników jest znacznie więcej.

Na świecie działa 76 tzw. szkół przyambasadzkich z 14 tys. uczniów. Co najmniej dziesięć razy tyle młodych Polaków uczy się w placówkach prowadzonych przez różne polskie organizacje, stowarzyszenia, parafie. A to, jak się szacuje, i tak zaledwie 10 do 15 proc. dzieci polskich za granicą.

Nowoczesna edukacja oparta na swobodzie wyboru i łatwym dostępie do ciekawych materiałów może przynieść korzyści także w kraju. Już sięgają po nie m.in. nauczyciele historii, chwaląc sobie wielość źródeł czy ujęć tematu, np. w lekcji o zamachu na prezydenta Narutowicza albo o życiu codziennym w Polsce w czasie stanu wojennego. Łatwiej dzięki temu uczyć w sposób problemowy i powierzać zróżnicowane zadania zespołom uczniowskim.

Cała edukacja - także w kraju - pokazuje, że warto materiał dostosować do potrzeb ucznia i że nauczyciel może decydować o wyborze. Taka elastyczność jest szansą dla różnych grup uczniów, w tym najsłabszych i najwybitniejszych. Nauczyciel bierze na siebie większą odpowiedzialność, ale ma dodatkową satysfakcję!

GRAŻYNA CZETWERTYŃSKA- ADIUNKT W INSTYTUCIE BADAŃ INTERDYSCYPLINARNYCH "ARTES LIBERALES" UW, EKSPERT WIODĄCY W PROJEKCIE MEN REALIZOWANYM W RAMACH EUROPEJSKIEGO FUNDUSZU SPOŁECZNEGO

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':