http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Laptop - nie dla każdego?

Aleksandra Pezda
2011-03-28, ostatnia aktualizacja 2011-03-28 02:38

Świetnie, że rząd znów wziął się do nowych technologii dla szkół i chce wydać na to duże pieniądze. Ale czy na pewno jest sens dawać netbooki z rozdzielnika?

Aleksandra Pezda
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Aleksandra Pezda
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Od roku prowadzimy akcję "Szkoła z klasą 2.0". Pokazaliśmy, że szkoły mają przestarzałe pracownie komputerowe, w dodatku tylko na lekcje z informatyki, bo w innych klasach dostępu do sieci nie ma. "Pracuję w muzeum kredy" - zwierzał się nauczyciel z Leszna.

Za to uczniowie - z własnymi komputerami, laptopami, komórkami - siedzą w sieci non stop, tylko z przerwą na szkołę.

Resort infrastruktury przyznaje, że ponad 90 proc. rodzin, gdzie są dzieci w wieku szkolnym, ma komputery. Może więc to nie ich brak, lecz dostępu do internetu jest większym problemem. Również w szkołach.

Rząd Portugalii funduje laptopy uczniom, ale nie każdemu. Niektórym dopłaca więcej, innym mniej - zależnie od zamożności rodziny. Dorzuca też na abonament internetowy. Warto to przemyśleć, zamiast szybko rozdawać sprzęt każdemu.

Czytaj też wywiad z Magdaleną Gaj - wiceminister infrastruktury, odpowiedzialną za projekt "Komputery dla uczniów".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':