http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dlaczego cukier w Polsce jest droższy niż w Niemczech?

Krystyna Naszkowska
2011-03-24, ostatnia aktualizacja 2011-03-24 13:51

Najprościej można to wytłumaczyć tym, że w Polsce produkujemy go zbyt mało, by pokryć nasze spożycie, a w Niemczech przeciwnie - produkcja jest większa od spożycia

Krystyna Naszkowska
Fot. Jacek Piotrowski / AG
Krystyna Naszkowska
ZOBACZ TAKŻE
Do 2006 r. produkcja cukru w Unii znacznie przekraczała roczne zapotrzebowanie - o ok. 3,5mln ton. Nadwyżki eksportowano do krajów trzecich, dopłacając do tego eksportu, bo żaden trzeci świat nie kupiłby europejskiego cukru po cenach realnych. Taki stan rzeczy nie podobał się unijnym podatnikom (którzy jęczeli, że tyle dopłacają do rolnictwa) i Międzynarodowej Organizacji Handlu (narzekała, że to zabija konkurencję), więc pod ich naciskami Unia zdecydowała się na reformę tego rynku drastycznie odgórnie ograniczając uprawy buraków cukrowych i produkcję cukru. Cukrownie dostały odszkodowanie i teraz produkują aż o ok. 4 mln ton mniej niż wynosi unijne spożycie. Tyle, że w trakcie negocjacji nie wszystkim po równo zmniejszono produkcję cukru. My produkujemy obecnie prawie o 300 tys. ton mniej, niż wynosi nasze spożycie krajowe, za to Niemcy i Francja produkują nieco więcej, niż spożywają.

Do tego rynek niemiecki jest niezwykle dobrze zorganizowany - dostawcy z odbiorcami mają zawarte wielomiesięczne umowy z ustaloną z góry ceną i wielkością dostaw w poszczególnych miesiącach. Umowy są tak obwarowane, że cukrowniom nie opłaca się ich zrywać. To dlatego, mimo iż na świecie cukier drożeje, Niemcy zdają się tego nie zauważać.

Trzymają cukier dla siebie, a my nie mamy skąd go sprowadzić, bo kraje na wschodzie (Rosja, Ukraina i Białoruś) nie mają nadwyżek eksportowych, w Tajlandii i Australii były klęski pogodowe, a Brazylia - przy rosnących cenach ropy - coraz więcej cukru przeznacza na biopaliwa. O tym, jakie jest ssanie na świecie na tańszy cukier, przekonała się boleśnie jedna z dużych polskich cukrowni, które kupiła cały statek cukru z Afryki Południowej. Niestety starek "zaginął" gdzieś na Atlantyku - po prostu sprzedał kupiony przez Polaków cukier komuś, kto po drodze podbił cenę.

Nie da się ukryć, że polskie cukrownie na braku cukru korzystają i windują ceny. Zobaczymy to, kiedy podsumują swój rok finansowy - zyski będą z pewnością ogromne.

Czy coś z tym można zrobić? Owszem. Minister rolnictwa musi naciskać na Unię, by zwiększyła obszar uprawy buraków. Sam tego nie zrobi, ale może zgromadzić wokół siebie koalicję państw, które mają podobne problemy. Musi to zrobić natychmiast, zanim wiosna "buchnie majem" i ruszą siewy. Unia ma prawo do takiej decyzji, bo przyjmując reformę rynku cukru wpisano zastrzeżenie, że w przypadku jego braku Komitet Zarządzający może zwiększyć jego produkcję.

Braki mamy, cukier drożeje, pora zareagować.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 45 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    35 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':