20 brytyjskich ciężarówek przyjechało do Szwajcarii z Niemiec, gdzie Brytyjczycy od zakończenia wojny utrzymują kontyngent wojskowy, dawniej zwany Brytyjską Armią Renu. Eskortowany przez policję konwój przekroczył granicę pod Bazyleą, a stamtąd ruszył na wschód w kierunku granicy z Włochami. W ten sposób Brytyjczycy wiozą zaopatrzenie i personel do włoskich baz, z których operują brytyjskie samoloty biorące udział w międzynarodowej operacji w Libii.
Zgodę na przejazd wydał jednorazowo szwajcarski rząd.
Szwajcaria słynie ze swojej nienaruszalnej neutralności. Tym jednak razem rządzący krajem politycy uznali, że muszą zastosować się do rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ wprowadzającej strefę zakazu lotów nad Libią i dlatego zdecydowali się pomóc Brytyjczykom. Smaczku sprawie dodaje fakt, że Szwajcaria jest członkiem ONZ dopiero od 2002 r.
Ostatni raz obce jednostki wojskowe swobodnie przechodziły przez Szwajcarię za czasów Napoleona. Podczas drugiej wojny światowej Szwajcarzy natychmiast internowali zarówno żołnierzy i pilotów alianckich (w tym 13 tys. polskich żołnierzy, którzy przebili się z Francji) jak i niemieckich. Dochodziło do tego, że tamtejsze lotnictwo zestrzeliwało samoloty Luftwaffe, które wleciały nad Szwajcarię.
Pomóż ofiarom wojny w Libii
Polska Akcja Humanitarna prowadzi akcję pomocy dla uchodźców z Libii. Jeśli chcesz pomóc:
- wejdź na stronę pah.org.pl
- wpłać dowolną kwotę na konto zbiórki publicznej w banku BPH, nr konta: 57 1060 0076 0000 3310 0018 7388;
- kup jeden z zestawów pomocy na podarnik.gazeta.pl: L - 30 zł, XL - 50 zł i XXL - 100 zł
>