http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pielęgniarki okupują Sejm. Zostały na noc

Anna Twardowska
2011-03-17, ostatnia aktualizacja 2011-03-18 10:54

- Pielęgniarka w szpitalu musi mieć etat - takiego zapisu w ustawie o lecznictwie domaga się Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. Ponad 20 jego przedstawicielek nie wyszło wczoraj z Sejmu po debacie o ustawach zdrowotnych.

Pielęgniarki w Sejmie
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Pielęgniarki w Sejmie
W wielu szpitalach pielęgniarki, tak jak lekarze pracują na kontraktach. Dostają dzięki temu więcej pieniędzy (choć muszą sami opłacać obowiązkowe składki), szpitalowi odpadają koszty zatrudnienia, do tego łatwiej domknąć grafik dyżurów - nie trzeba przestrzegać ograniczeń dotyczących tygodniowego czasu pracy.

OZZPiP chce, by ustawa o lecznictwie (która dotyczy szpitali-spółek) zakazywała zatrudniania pielęgniarek na kontraktach. Na wniosek szefowej związku Doroty Gardias posłowie z podkomisji przyjęli nawet taką poprawkę, ale - po protestach pielęgniarek kontraktowych - wycofali się z niej.

Zdaniem Gardias zapis o etacie gwarantuje lepsze warunki pracy i bezpieczeństwo pacjentów. - Pielęgniarki są zmuszane do przechodzenia na kontrakty. A potem pracują nawet 300 godzin miesięcznie - twierdzi Gardias.

Minister Ewa Kopacz odpowiada, że zaledwie pięć procent pielęgniarek ma kontrakt. A Trybunał Konstytucyjny orzekł, że mają one prawo wybrać formę zatrudnienia. Zabranie im więc tego byłoby niekonstytucyjne.

- Kontrakty są dla nas korzystne. Dlaczego OZZPiP, do którego nie należymy ma decydować o naszym losie - oburzała się Elżbieta Wrona, szefowa Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Kontraktowych.

Wczoraj wieczorem po zakończeniu debaty o ustawach OZZPiP zapowiedział, że nie opuści Sejmu, jeśli jeszcze tej nocy nie zbierze się komisja zdrowia. Po godz. 21 Kopacz poprosiła komisję o przerwę i rozmawiała z Gardias. O 23 komisja zaczęła znowu obradować. I głosami PO ustaliła: szpital może oferować etat lub kontrakt.

Wówczas kobiety z OZZPiP zdecydowały, że nie wyjdą z Sejmu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 13 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':