http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Łagodniej z posiadaniem narkotyków?

es
2011-03-18, ostatnia aktualizacja 2011-03-18 10:38

Przełom w sprawie narkotyków: sejmowa komisja sprawiedliwości przygotowała do drugiego czytania rządowy projekt

Marihuana
Fot. Paweł Małecki / AG
Marihuana
SONDAŻ
Czy posiadanie niewielkiej ilości narkotyków ''na własny użytek'' powinno być karane?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Aż od pół roku rządowy projekt - który przewiduje możliwość odstąpienia od ścigania za posiadanie niewielkiej ilości narkotyku na własny użytek - leżał bezproduktywnie w Sejmie. Komisja sprawiedliwości czekała z pierwszym czytaniem na opinię komisji nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach. A wydanie tej opinii zablokował PiS, żądając dodatkowych ekspertyz. PiS-owi blokada się udała, bo posłów z PO, PSL i SLD przyszło za mało. Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski spotkał się z klubami PO, PSL i SLD, by zmobilizować je do pracy. Do prac nad projektem apelowała też Polska Sieć Polityki Narkotykowej. Zainicjowała apel do parlamentarzystów, który podpisało 70 znanych artystów i przedstawicieli świata mediów (m.in. Zbigniew Wodecki, Wojciech Młynarski, Janusz Gajos, Wojciech Waglewski i Kazik Staszewski).

Mobilizacja się udała: w komisji sprawiedliwości odbyło się pierwsze czytanie; 3 marca podkomisja skończyła prace; wczoraj udało się przegłosować PiS. Wprawdzie Arkadiusz Mularczyk usiłował zablokować prace, składając wniosek o ich przerwanie i zasięgnięcie kolejnej ekspertyzy, ale został przegłosowany.

PiS uważa, że przepis, który pozwala prokuratorowi odstąpić od ścigania za posiadanie narkotyku kogoś, kto ma jego "niewielką ilość na własny użytek", jest "legalizacją narkotyków". I będzie służył handlarzom do unikania odpowiedzialności. Wiceminister sprawiedliwości Zbigniew Wrona tłumaczył, że zanim prokurator podejmie decyzję, czy wszczynać śledztwo lub dochodzenie, czy też nie, przeprowadzi normalne postępowanie, w którym ustali, czy osoba zatrzymana z narkotykiem ma go na własny użytek. Będzie musiał m.in. ustalić, czy nie ma do czynienia z narkomanem lub używającym narkotyków okazjonalnie. W tym celu musi się zwrócić o opinię do specjalistów terapii uzależnień. A więc dilerom narkotyków trudno byłoby skorzystać z przepisu.

Marek Balicki (SLD) zgłosił poprawkę, by minister sprawiedliwości w rozporządzeniu określił, co to znaczy "nieznaczna ilość" w przypadku wybranych narkotyków. Robert Kropiwnicki (PO) argumentował, że "nieznaczna ilość, na własny użytek" będzie inna u okazjonalnego konsumenta, a inna u osoby uzależnionej. Natomiast min. Wrona stwierdził, że byłoby sprzeczne z konstytucją, gdyby w rozporządzeniu określać warunki odpowiedzialności karnej. Ostatecznie poprawkę Balickiego odrzucono (będzie zgłoszona jako wniosek mniejszości).

Teraz ustawa trafi na posiedzenie plenarne Sejmu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':