Aresztowany podczas akcji w dystrykcie Gelan mężczyzna był poszukiwanym na liście celów NATO w Afganistanie znanej jako JPEL (Joint Priorized Effects List). W chwili, gdy komandosi i kontrwywiad zatrzymali go, kręcił się po lokalnym bazarze. Jak się okazało, zbierał informacje przez kolejnym atakiem rakietowym na polską bazę Warrior.
Zatrzymanie odbyło się bez jednego wystrzału. Komandosi przekazali go afgańskim służbom bezpieczeństwa.
Kontrwywiad ustalił już, że Afgańczyk odpowiadał wcześniej za serię ataków rakietowych na polską bazę, podkładał też miny-pułapki na trasach przejazdów polskich patroli. Latem 2010 r. w okolicach miejscowości Szinkaj uszkodził w ten sposób polski transporter opancerzony Rosomak.
Wojsko wie już także, że człowiek ów przygotowywał kolejne ataki na przełomie marca i kwietnia. Afgańczyk, który był członkiem jednej z grup talibów w dystrykcie Ghazni, odpowiadał za wywiad, rozpoznanie i logistykę grupy. To trzecia osoba z listy JPEL zatrzymana przez polskie wojsko w Afganistanie.