http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Działacze praw człowieka wyrzuceni z Uzbekistanu

BW
2011-03-15, ostatnia aktualizacja 2011-03-15 07:30

Uzbeckie władze zamknęły tamtejsze biuro Human Rights Watch. Tego samego dnia organizacja oskarżyła Uzbekistan m.in. o stosowanie tortur

Budynek uzbeckiego parlamentu, całkowicie kontrolowanego przez prezydenta Karimowa
Fot. Anna Lewanska / AG
Budynek uzbeckiego parlamentu, całkowicie kontrolowanego przez prezydenta...
"Kilkunastu działaczy praw człowieka, opozycyjnych polityków i dziennikarzy jest w więzieniach, stosowanie tortur i złe traktowanie więźniów to w Uzbekistanie codzienność i nikt nie ponosi za to łamanie prawa odpowiedzialności" - napisali eksperci HRW w ostatnim oświadczeniu wydanych w Taszkencie.

Wraz z HRW Uzbekistan opuszczają ostatni zachodni działacze praw człowieka. Nie zmieni to jednak wiele w zachowaniu rządzącego Uzbekistanem od upadku ZSRR 73-letniego dyktatora Islama Karimowa. Karimow nigdy nie przyjmował krytyki twierdząc, że rządy twardej ręki są potrzebne, by powstrzymać marsz islamskiego fundamentalizmu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':