http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rząd Tuska ściął OFE

Marcin Bojanowski, Anna Popiołek
2011-03-09, ostatnia aktualizacja 2011-03-09 21:57

Premier Donald Tusk ogłasza zmiany w OFE
Premier Donald Tusk ogłasza zmiany w OFE
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Koniec rządowego sporu o otwarte fundusze emerytalne. Burzliwe posiedzenie rządu z powodu kłótni ministrów rozpoczęło się z dwugodzinnym opóźnieniem. W końcu premier Donald Tusk ogłosił, że zdecydował się na radykalne zmniejszenie składek przekazywanych do OFE

RAPORTY
SONDAŻ
Ile straci rząd Tuska w sondażach za obniżenie składki do OFE?

Powyżej 5 proc.
Około 5 proc., ale go zaboli
Nie straci, najwyżej 1-2 proc., w granicach błędu statystycznego

- Takie rozwiązanie daje gwarancję stabilnych i bezpiecznych emerytur dziś i jutro - zapewnił premier.

Składki przekazywane do OFE spadną z obecnych 7,3 proc. do 2,3 proc. pensji. Pozostałe 5 proc., zamiast w OFE, zostanie zaksięgowane na nowym subkoncie w ZUS. I od razu wydane na obecnych emerytów. - Dzięki temu do 2020 r. potrzeby pożyczkowe państwa będą mniejsze o 190 mld zł - wyliczał Tusk. O tyle mniej budżet będzie musiał dopłacić do ZUS.

Premier tłumaczył, że nie ma wyjścia. - Nie znajdę 200 mld zł na ulicy. Wolę przegrać wybory niż powiedzieć obywatelom, że ktoś będzie szukał tych pieniędzy w ich kieszeniach, bo Tusk nie miał odwagi zmienić systemu emerytalnego - dodał.

Decyzja premiera oznacza przegraną ministra Michała Boniego, odpowiedzialnego za przygotowanie rządowego projektu zmian w systemie emerytalnym. Boni zaproponował, aby od 2018 r. składka wzrosła do 5 proc. (a nie 3,5 proc. jak chciała minister pracy Jolanta Fedak). Zrobił to w odpowiedzi na apel pięciu z siedmiu organizacji zasiadających w Komisji Trójstronnej: "Solidarności", Forum Związków Zawodowych, Związku Rzemiosła Polskiego, Pracodawców RP i Lewiatana. Za takim kompromisem był nawet jeden z największych krytyków polityki gospodarczej rządu - były wiceprezes NBP prof. Krzysztof Rybiński.

Premier wybrał jednak wersję minister Fedak - od 2017 r. składka ma wrócić do poziomu 3,5 proc.

- Dzisiaj rozpoczął się proces demontażu systemu emerytalnego w Polsce - mówi prof. Rybiński. I dodaje, że premier skazuje miliony Polaków na głodowe emerytury w przyszłości. - Nasze przyszłe świadczenia będą zależały od ZUS, które nie wiadomo, czy będzie je w stanie wypłacić.

- Presja na wyższą składkę się pojawiała, bo byłaby z korzyścią dla różnych instytucji finansowych - przekonywał Tusk. - Nam nie chodzi o ich komfort, ale o stabilność i bezpieczeństwo emerytur dziś i jutro - dodał. W ustawie nie ma jednak nic o obniżeniu prowizji pobieranych przez OFE od przyszłych emerytów. Zostanie na poziomie 3,5 proc.

Przeszła za to 4-proc. ulga podatkowa za dodatkowe oszczędzanie na emeryturę. Zacznie obowiązywać od przyszłego roku, choć Rządowe Centrum Legislacji uznało, że jest ona niezgodna z ustawą o finansach publicznych. Jest w niej zapis, że nie można zwiększać wydatków w czasie gdy Polska objęta jest unijną procedurą nadmiernego deficytu (a teraz jest).

- Premier całkowicie zlekceważył głos związkowców i pracodawców z Komisji Trójstronne, konsultacje społeczne okazały się fikcją - mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. Jego zdaniem decyzja rządu oznacza marginalizację OFE i budowanie protezy w postaci "ZUS-u bis". - Strach myśleć co będzie dalej - dodaje.

Rządowym projektem ustawy 16 marca zajmą się posłowie. - Przeprowadzimy go przez parlament tak szybko, jak prawo nam na to pozwoli - zapowiedział Tusk. Chciałby, żeby zmiany weszły w życie jeszcze od maja. Oznacza, to że parlament musiałby go uchwalić, a prezydent podpisać do końca marca.

Przeczytaj więcej

Co sądzisz o cięciu składki do OFE? Napisz: wyborcza.biz@agora.pl




Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 133 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    44 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':