http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

W Sejmie o tym jak Jak lądował

Paweł Wroński
2011-03-02, ostatnia aktualizacja 2011-03-02 18:30

- Ministerstwo obrony rzuciło polskich pilotów na żer mediom i Moskwie - tak oceniał wniosek do prokuratury w sprawie pilotów Jaka-40 skierowany przez dowództwo Sił Powietrznych poseł PiS Antoni Macierewicz

Rządowy JAK-40
Fot. Lukasz Cynalewski / AG
Rządowy JAK-40
ZOBACZ TAKŻE
Nadzwyczajne, środowe posiedzenie komisji obrony narodowej, w sprawie lądowania samolotu Jak-40 na lotnisku w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku zwołano na wniosek PiS.

24 lutego dowódca Sił Powietrznych gen. Lech Majewski, po zakończeniu postępowania dyscyplinarnego, skierował wniosek o możliwości popełnienia przestępstwa przez pilotów Jaka-40. Zdaniem wojskowych piloci lądowali poniżej warunków minimalnych, czym spowodowali zagrożenie w ruchu powietrznym. Jakiem 40 na uroczystości katyńskie lecieli dziennikarze. Kolejne lądowanie - samolotu Tu-154 z prezydentem i delegacją na pokładzie - zakończyło się katastrofą.

- Piloci Jaka-40 bohatersko wylądowali w Smoleńsku 10 kwietnia ratując życie polskich dziennikarzy - mówił poseł Antoni Macierewicz. Jego zdaniem to kolejna napaść na polskich pilotów: - Te ataki ze strony rosyjskich mediów trwają "od 10 kwietnia, od godziny 11 i zostały podchwycone przez polskie media i przez najwyższych przedstawicieli polskiej administracji państwowej".

Poseł PiS argumentował, że skandalem jest, iż pierwszymi oskarżonymi w sprawie smoleńskiej są piloci, choć istnieją "niewątpliwe przesłanki wskazujące na popełnienie przestępstwa wynikające z kodeksu karnego" przez premiera Donalda Tusk, ministra obrony Bogdana Klicha i minister w Kancelarii Premiera Tomasza Arabskiego.

Macierewicz twierdził, że według rosyjskich kontrolerów lotów, Jak-40 lądował, gdy widoczność przekraczała 1200 metrów, pilot dostał zgodę na lądowanie, a kontrolerzy ocenili, że wszystko zrobił dobrze.

- Realizujecie zasadę ministra Millera [Jerzego - szefa MSWiA i polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej], że "będzie bardziej bolało" - kończył.

Wystąpienie Macierewicza wywołało protest wiceministra obrony Czesława Piątasa. - Nie przesądzamy o winie pilotów Jaka-40 - mówił.

Zdaniem MON jedynie prokuratura może ocenić, czy doszło do przestępstwa.

Gen. Lech Majewski inaczej niż Macierewicz ocenił to, co stało się na lotnisku Siewiernyj w czasie lądowania Jaka-40.

Powołał się na nagrania z wieży, a także na informacje, które wieża w Smoleńsku przekazała wieży na Okęciu. Według nich, w chwili lądowania Jaka-40, widoczność w poziomie była poniżej 1000 metrów. Natomiast podstawa chmur nie przekraczała 60 metrów. Warunki lądowania nieprecyzyjnego dla Jaka-40 wynoszą 100 metrów podstawa chmur i 1000 metrów widzialności w poziomie. Co więcej polski pilot nie miał zgody na lądowanie i na dodatek zignorował komendę wieży "odejścia na drugi okrąg" (co oznacza procedurę przerwania podejścia). - Ale to było lądowanie precyzyjne - pouczał generała Macierewicz. - Nie, to nie było lądowanie precyzyjne - prostował generał.

W czasie posiedzenia komisji posłowie PiS twierdzili, że w komisji zamyka się im usta, a przewodniczący Stanisław Wziątek (SLD) niesprawiedliwie prowadzi obrady.

Z kolei posłowie PO i PSL pytali, dlaczego komisja zajmuje się sprawą, która do tej pory nie została oceniona przez prokuraturę. Padały słowa: "skandal" i "państwo mają ośrodek decyzyjny w Moskwie". Poseł Czesław Mroczek (PO) pytał Macierewicza, dlaczego PiS kreuje się na obrońców polskich żołnierzy skoro "PiS po incydencie gruzińskim zarzucał pilotowi tchórzostwo i chciał podać ich do prokuratury".

Przeczytaj też rozmowę z por. Arturem Wosztylem dowódcą rządowego Jaka 40, którym do Smoleńska polecieli dziennikarze



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':