http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Będzie czwarty cmentarz katyński

Marcin Wojciechowski
2011-03-02, ostatnia aktualizacja 2011-03-01 20:22

Katyń - groby Polaków
Katyń - groby Polaków
Smolensk Memoryal (Alyeksyey Melkin)

Około 10 kwietnia w podkijowskiej Bykowni ruszą ekshumacje mogił polskich oficerów. W sierpniu może rozpocząć się budowa czwartego cmentarza katyńskiego

Tablica z nazwiskami polskich ofiar Katynia
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Tablica z nazwiskami polskich ofiar Katynia
ZOBACZ TAKŻE
Będzie to czwarta i ostatnia runda ekshumacji w lasku w Bykowni, gdzie spoczywają ukraińskie i polskie ofiary represji stalinowskich. Przeprowadzą ją polscy archeolodzy pod kierunkiem prof. Andrzeja Koli z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. - To zależy od pogody, ale prace mają trwać od 10 kwietnia do czerwca - mówi "Gazecie" Andrzej Kunert, szef Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Bykownia jest miejscem, gdzie od lat 30. XX wieku chowano ofiary NKWD zakatowane w stolicy Ukrainy. Zdaniem ukraińskich historyków może tam być pogrzebanych od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. ofiar stalinizmu różnych narodowości. Wiosną 1940 r. w Bykowni pochowano także do 3,5 tys. polskich oficerów z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej przewiezionych do Kijowa z więzień zachodniej Ukrainy.

Kilka lat temu podczas pierwszych ekshumacji w Bykowni odkopano polskie orzełki, guziki, monety, strzępki mundurów, przedmioty osobiste i kości. Przynajmniej niektóre należały do oficerów, których nazwiska widniały na liście katyńskiej.

W znanych nam miejscach kaźni polskich oficerów w ramach zbrodni katyńskiej - Katyniu, Miednoje i Charkowie - jest pochowanych 15 z 22 tys. oficerów zamordowanych na rozkaz Stalina i innych członków Biura Politycznego. Ok. 3,5 tys. leży prawdopodobnie w Bykowni, zaś ostatnia część być może na Białorusi (miejsce ich kaźni oraz pochówku nie jest znane do dziś, a władze w Mińsku nie chcą współpracować).

- Ekipa prof. Koli ma ostatecznie opisać polskie mogiły w Bykowni. W 80-90 proc. praca jest zrobiona, dlatego nie spodziewamy wielkich niespodzianek - mówi Andrzej Kunert.

Od kilku lat trwają starania, by w Bykowni otwarto tzw. czwarty cmentarz katyński. We wrześniu zgodę na to zadeklarował ukraiński premier Mykoła Azarow podczas spotkania z prezydentem Bronisławem Komorowskim w Charkowie. Podczas niedawnej wizyty w Warszawie prezydenta Wiktora Janukowycza Ukraińcy potwierdzili, że są gotowi do współpracy w sprawie upamiętnienia ofiar stalinizmu w Bykowni. - Już po tym spotkaniu byliśmy z wizytą w Kijowie dla omówienia szczegółów dalszych prac. Klimat współpracy jest bardzo dobry - mówi Kunert. Potwierdził to w zeszły piątek w Warszawie ukraiński szef MSZ Kostiantyn Hryszczenko.

Po zakończeniu pracy przez archeologów rozpocznie się konkurs na projekt cmentarza w Bykowni. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa chce go rozstrzygnąć w miesiąc. Budowa może rozpocząć się jeszcze w sierpniu. Podobnie jak inne cmentarze katyńskie będzie się składał z części miejscowej (ukraińskiej) i polskiej.

- Mamy świadomość, że dysproporcja w liczbie ofiar pomiędzy częścią polską a ukraińską jest w tym przypadku ogromna. Będziemy pracować w najbliższej współpracy z gospodarzami. To będzie wspólny pomnik. Polska część na pewno nie przyćmi ukraińskiej - mówi Kunert.

Lasek w Bykowni leży tuż za granicami Kijowa. Do wczesnych lat 50. był to teren zamknięty przez stalinowskie służby specjalne. Potem stał się miejscem spacerów. W latach 60. i 70. władze komunistyczne chciały zbudować tam wielki dworzec autobusowy, by na zawsze zatrzeć ślady zbrodni. Ludzie rozkopywali jednak dawne mogiły, znajdowali kości i przedmioty osobiste po zamordowanych. Dziś masowe groby w Bykowni upamiętnia krzyż, a na drzewach ludzie wieszają zdjęcia zamordowanych bliskich z haftowanymi ukraińskimi ręcznikami. Po lesie chodzi się jak po sanktuarium.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':