http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prokurator w obronie psów i kotów

Ewa Siedlecka
2011-02-25, ostatnia aktualizacja 2011-02-25 17:27

Prokurator generalny Andrzej Seremet zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego przepis pozwalający strzelać myśliwym do psów i kotów

Andrzej Seremet
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Andrzej Seremet
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Czy leśniczy powinni mieć prawo do strzelania do 'zdziczałych psów i kotów'?

Tak, stanowią zagrożenie dla ludzi i leśnej zwierzyny
Nie, doprowadzi to z pewnością do wielu pomyłek
Nie interesuje mnie to

Ten przepis zawsze budził kontrowersje. Chodzi o art. 33a ustawy o ochronie zwierząt, który mówi, że myśliwi i leśnicy mają prawo "zwalczać" przez odstrzał "zdziczałe psy i koty przebywające bez dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych".

Myśliwi i leśnicy mówili, że jest niezbędny, bo psy i koty polują na zwierzynę leśną. Obrońcy zwierząt - że myśliwi strzelają też do psów, które są na spacerze z opiekunem. A przepis to także furtka do radzenia sobie z problemem bezdomnych zwierząt - zamiast schroniska kula w łeb

Polski Związek Łowiecki prowadził statystyki odstrzeliwanych psów tylko do 1995 r. - zabito ich 80 tys. (kotów nie odnotowywano).

Myśliwi mają prawo strzelać do psów i kotów "na terenie obwodów łowieckich". Ale one są i w środku miast, i tuż za wsią, obejmują prywatne pola i lasy. Np. rok temu w Dąbrowie Górniczej w miejskim lasku myśliwy postrzelił owczarka niemieckiego, który był na spacerze - choć bez smyczy - ze swoim opiekunem. Pies biegał 20 metrów od pana. Zdarzało się, że strzelano do psa na smyczy, a pewien myśliwy zabił ciężarną sukę stojąca obok opiekuna. Twierdził, że przed chwilą goniła sarnę. Opiekunowie psów najczęściej przegrywają w sądzie. Jeśli pies był mieszańcem, sąd uznaje, że był bez wartości, więc opiekun nie poniósł straty.

Prokurator generalny zaskarżył przepis do Trybunału. Uważa, że narusza on dwa przepisy konstytucji. Po pierwsze, prawo własności, bo pies czy kot będący własnością człowieka może być mu odebrany - przez pozbawienie życia - nie na mocy decyzji administracyjnej czy wyroku sądowego, ale arbitralną i niekontrolowaną decyzją prywatnej osoby.

Po drugie, przepis narusza konstytucyjną zasadę jasności przepisów prawa. Andrzej Seremet we wniosku pisze, że nie ma ani prawnej, ani jasnej potocznej definicji "zdziczałego" psa czy kota. Nie wiadomo, jak odróżnić "zdziczałego" od zabłąkanego. Albo od takiego, który jest na spacerze. Nie wiadomo też, o jakie "zagrożenie" ze strony psa czy kota chodzi. Czy jest to zagrożenie potencjalne, czyli sama obecność psa czy kota w lesie lub na polu, czy też po zwierzęciu musi być widać, że stanowi zagrożenie. A może zagrożeniem jest dopiero wtedy, kiedy już poluje na zwierzynę leśną?

Prokurator generalny podkreśla, że tak niejasny przepis nie pozwala ani myśliwemu, ani potem sądowi na ocenę, czy w danym przypadku rzeczywiście można było zabić psa czy kota. I wymienia szereg innych przepisów, na podstawie których myśliwy mógłby strzelić do psa stanowiącego realne zagrożenie dla zwierzyny

Przepis o odstrzeliwaniu chcą znieść zarówno parlamentarzyści z Zespołu Przyjaciół Zwierząt (w projekcie nowelizacji ustawy), jak i organizacje pozarządowe w swoim obywatelskim projekcie nowej ustawy o ochronie zwierząt (zbierają pod nim podpisy). Zamiast odstrzeliwania oba projekty proponują odławianie psów i kotów, ustalanie właściciela lub oddanie do schroniska.

Na zapowiedź tych projektów zareagował PZŁ. W specjalnym oświadczeniu podaje, że na terenach łowieckich w Polsce grasuje ponad 950 tys. psów i 665 tys. kotów. A w sezonie łowieckim 2009/10 zagryzły one m.in. 10 tys. saren i prawie 15 tys. zajęcy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 56 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    43 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':