http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

W amerykańskie marzenie wierzą już tylko kolorowi mieszkańcy USA

Dominika Pszczółkowska
2011-02-24, ostatnia aktualizacja 2011-02-24 16:52

Kryzys dotknął amerykańskich czarnych i Latynosów mocniej niż białych, ale to oni wierzą, że będzie lepiej. Biali, szczególnie ci bez wyższego wykształcenia, są pesymistami.

Flaga USA
Flaga USA
Flaga USA
Nastroje zbadał dziennik "Washington Post" wspólnie z fundacją Kaiser Family i Uniwersytetem Harvarda. Wiadomo, że mniejszości etniczne ucierpiały na kryzysie o wiele bardziej niż przeciętnie, a bezrobocie w tej części społeczeństwa wśród czarnych Amerykanów wynosi 15,7 proc., Latynosów - 11,9 proc., a wśród białych - tylko 8 proc. Jedynie 45 proc. czarnych jest właścicielami domów, w których mieszkają, podczas gdy wśród białych odsetek ten wynosi 74 proc. Do początków kryzysu mniejszości goniły pod tym względem białych, teraz znów są w tyle. Znacząca część z nich uważa, że grozi im utrata pracy, ma kłopoty z opłaceniem mieszkania czy leczenia.

Tym bardziej zaskakujący jest więc ich optymizm. Dwie trzecie hiszpańskojęzycznych Amerykanów nadal podpisuje się pod typowo amerykańskim stwierdzeniem, że jak się ciężko pracuje, można coś osiągnąć. Ponad połowa wierzy, że ich sytuacja finansowa poprawi się w ciągu roku. Podobnie czarni, którzy są przekonani, że żyje im się lepiej niż rodzicom, a ich dzieciom będzie jeszcze lepiej.

Z kolei biali uważają najczęściej, że minie dużo czasu, nim gospodarka się podźwignie (61 proc. pytanych). Częściej niż kolorowi mówią, że ich dzieciom będzie się żyło gorzej niż im. "Jeśli istnieje dziś epicentrum finansowych stresów i frustracji, to leży ono wśród białych bez wyższego wykształcenia" - pisze "Washington Post".

Analitycy przypisują optymizm mniejszości, szczególnie czarnych, m.in. temu, że pamiętają oni cięższe czasy, gdy nie mieli takich praw jak biali. Zasadniczy wpływ na ich optymizm ma też prezydentura ciemnoskórego Baracka Obamy. "Fakt, że to pierwszy czarny prezydent, bardzo silnie wpływa na poczucie możliwości" - tłumaczy Algernon Austin z Economic Policy Institute. To czarni najbardziej skorzystają też zapewne na flagowych projektach Obamy, np. wprowadzeniu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.

Ocena sytuacji przekłada się na ocenę rządu. Czarni w zdecydowanej większości są przekonani, że administracja robi, co należy, by walczyć z kryzysem. Dwie trzecie białych uważa natomiast, że rząd szkodzi gospodarce. Zapewne wynika to także z faktu, że mniejszości częściej głosują na Demokratów, a biali, szczególnie gorzej wykształceni - na Republikanów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':