http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Jak tam jest"

Robert Sankowski
2011-02-24, ostatnia aktualizacja 2011-02-23 10:11

Seweryn Krajewski; Sony Music


Powrót z prawdziwego zdarzenia - krzyczy oficjalna notka promująca tę płytę. - Jedno z największych wydarzeń na polskiej scenie muzycznej ostatnich lat - dodaje za chwilę, kończąc jednak to zdanie asekuracyjnym znakiem zapytania. Czy słusznie?

Ustalmy fakty. Seweryn Krajewski rzeczywiście nowego materiału nie wydawał od wielu lat. A jest przecież - i jako dawny muzyk Czerwonych Gitar, i jako solista - jedną z bardziej znaczących postaci na polskiej scenie muzycznej kilku minionych dekad. I już choćby dlatego trzeba zauważyć jego premierowy materiał. Na tym jednak się kończą powody do entuzjazmu, jakie daje "Jak tam jest". Jak na wyrazisty comeback to irytująco miałka płyta. Mało tu przebojowych refrenów, z których słynie Krajewski. Dominują rzewne melodie i nostalgiczny klimat podkręcany przez przewijające się w większości utworów nastrojowe brzmienia instrumentów smyczkowych oraz fortepianu. Więcej życia pojawia się tylko w "Znowu pada" czy "Na początek". Trochę odważniej zaaranżowane mogłyby być kolejnymi hitami Krajewskiego. A tak i one, i cała reszta tonie w zalewającej ten album melancholii.

To nie wpadka Krajewskiego. Ta płyta miała taka być, co potwierdzają napisane przez Andrzeja Piasecznego teksty. Stonowane i nastrojowe układają się w refleksję nad życiem oglądanym z perspektywy parkowej ławki (ten sprzęt powraca jak słowo klucz w kilku piosenkach z płyty). Takiej, co to najpierw umawiamy się na niej na pierwsze randki, a po latach przysiadamy, aby odpocząć i przy okazji zadumać się nad coraz wyraźniej odczuwanym przemijaniem. Pomysł równie sympatyczny, co sentymentalny. Do grupy fanów rekrutujących się z tego samego co Krajewski pokolenia być może przemówi. Ale raczej tylko do nich.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':