http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Chodorkowski: - To nie sędzia Daniłkin mnie skazał

Wacław Radziwinowicz, Moskwa
2011-02-21, ostatnia aktualizacja 2011-02-21 17:06

Były szef spółki naftowej Jukos Michaił Chodorkowski jest przekonany, że wyroku, na mocy którego skazano go na 14 lat łagru, nie pisał sędzia prowadzący proces, lecz kilka innych osób. I łatwo można tego dowieść

Sędzia Wiktor Daniłkin
Fot. Sergey Ponomarev AP
Sędzia Wiktor Daniłkin
SERWISY
Najbogatszy niegdyś oligarcha rosyjski od ośmiu lat odsiadujący pierwszy wyrok łagru za rzekome uchylanie się od płacenia podatków, a 30 grudnia skazany powtórnie za kradzież 218 mln ton ropy, udzielił wywiadu tygodnikowi "Włast'".

Tydzień temu Natalia Wasiliewa, rzeczniczka prasowa sądu moskiewskiej dzielnicy Chamowniki, gdzie dwa lata toczył się proces Chodorkowskiego i jego partnera biznesowego Platona Lebiediewa, powiedziała, że wyrok na obydwu napisał nie sądzący ich sędzia Wiktor Daniłkin, lecz - pod dyktando z góry - jego przełożeni. On zaś na sali rozpraw odczytał tylko dokument, który przywieziono tam w ostatniej chwili, partiami. Wypowiedź ta wstrząsnęła rosyjską i światową opinią publiczną, odniósł się też do niej w wywiadzie Chodorkowski.

"Tekst i wysokość kary, na jaką nas skazano, nie są wyrokiem w konstytucyjnym sensie tego słowa. Dokument przypomina protokół rozprawy politycznej. Nie pisał go, jestem przekonany, sam Daniłkin" - mówi były szef Jukosu powszechnie uważany za osobistego wroga Władimira Putina, a na Zachodzie - za więźnia sumienia.

"Osobiście żal mi Daniłkina; chyba nie jest złym człowiekiem, tylko w okrutny sposób złamanym. Ci, którzy robią takie rzeczy, są podłymi ludźmi. Wyrok pisało kilka osób, które nie brały udziału w procesie. Całego tekstu w ogóle nie redagowano albo zrobił to ktoś, kto nie jest prawnikiem. To wszystko da się udowodnić, a dowody mogą stać się podstawą dochodzenia kryminalnego przeciw rzeczywistym autorom wyroku" - mówi Chodorkowski. Jego zdaniem odpowiedzialność polityczna za sfabrykowanie wyroku spoczywa na Putinie.

Słowa biznesmena i oskarżenia Wasiliewej zostaną najpewniej zweryfikowane. Trzy tygodnie temu prezydent Dmitrij Miedwiediew proszony przez członków rady obrony praw człowieka zgodził się, by niezależni eksperci dostarczyli ekspertyzę procesu Chodorkowskiego i wydanego potem wyroku.

Zdaniem kilku prawników moskiewskich, z którymi rozmawiała "Gazeta", szczegółowa analiza stylu, w jakim napisano wyrok, da odpowiedź na pytanie, czy pisał go sędzia Daniłkin, czy też inne osoby.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    30 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':