- Ostatnich 14. lat jego posługi w Lublinie, wywarło na mnie musze powiedzieć, człowieku który rozpoczyna 90. rok życia, niezatarty wpływ. To było ważnych 14. lat, dzięki zmarłemu. Dziękuję mu za to - mówił na pogrzebie abp Józefa Życińskiego Władysław Bartoszewski. Prezydent Bronisław Komorowski powiedział: - Jego brak będziemy odczuwać bardzo boleśnie. Polska żegna dziś jednego ze swoich wielkich synów.
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Za trumną szedł brat metropolity ks. prof. Wojciech Życiński
Uroczystości pogrzebowe dobiegły końca tuż po godz. 14. Telebimy na placu przed archikatedrą zostały już wyłączone, wierni rozeszli się do domów.
Przy dźwiękach hejnału Lublina trumna z ciałem metropolity lubelskiego została umieszczona w krypcie archikatedry. Wraz z nią w marmurowym sarkofagu z herbem abp Józefa Życińskiego złożono specjalny dokument tzw. "Rogito", charakteryzujący hierarchę, opisujący jego życie i przedstawiający okoliczności jego śmierci. Napisano w nim m.in.
"Biskup Józef Mirosław Życiński, metropolita lubelski. Józef Życiński był 11 biskupem lubelskim, a drugim metropolitą tej stolicy biskupiej." Dalej znajduje się życiorys zmarłego, opis jego drogi powołania i naukowej. W końcu w dokumencie napisano: "Żył przynaglany pragnieniem służby Bogu i ludziom w Kościele i poprzez Kościół, otwarty na wyzwania nowej ewangelizacji, na dialog ze współczesną kulturą, zatroskany o formację młodych, powołania kapłańskie i zakonne, aktywność misyjną, dialog ekumeniczny i międzyreligijny. (...) Pogrzeb z udziałem Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Bronisława Komorowskiego odbył się w sobotę 19 lutego 2011 roku pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce arcybiskupa Celestino Migiliore przy licznym udziale duchowieństwa i wiernych.".
Pod "Rogito" podpisali się nuncjusz, biskupi pomocniczy archidiecezji lubelskiej, proboszcz archikatedry oraz ceremoniarz archidiecezjalny.
Ksiądz Mieczysław Puzewicz, rzecznik archidiecezji lubelskiej, zwraca uwagę, że sporządzenie Rogito to jedna z najstarszych tradycji w ceremoniałach pogrzebowych biskupów w chrześcijaństwie. "Rogito składa się do grobu w rulonie wraz z trumną, zwykle w jakimś trwałym opakowaniu (miedź, ołów), tak by po latach czy wiekach, można było otworzyć i odczytać treść dokumentu". - informuje na swojej stronie duchowny i dalej: "Rogito pisze się pośpiesznie, tak by zdążyć przed pochówkiem, nie jest to zatem biografia, laudacja czy CV. W zasadzie można z niego wyczytać, że ktoś żył, umarł i został pogrzebany. Z jednym dodatkiem. Odnotowuje się jeszcze, że ktoś zrobił coś ważnego i dobrego. Dzięki temu żyje się wiecznie."
Ostatnią część ceremonii prowadził kardynał Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski. - Prośmy Boga, abyśmy razem z naszym bratem mogli wyjść naprzeciw Chrystusa - powiedział. Jedną z pierwszych osób, które pomodliły się przy grobie metropolity był prezydent Bronisław Komorowski.
Mszę żałobną zakończyły przemówienia. Bp Mieczysław Cisło, tymczasowy administrator archidiecezji lubelskiej podziękował za obecność wszystkim przybyłym na pogrzeb, przede wszystkim prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu i marszałkowi senatu Bogdanowi Borusewiczowi.
Ks. prof. Stanisław Wilk, rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego: - Był postacią wyjątkową w środowisku akademickim. Wzorem nauczyciela akademickiego, uczył młodzież optymistycznego spojrzenia na relacje między wiarą a naukami przyrodniczymi dowodząc, że nie ma między nimi sprzeczności. Z każdym znajdował wspólny język, w trudnych chwilach podnosił na duchu.
Po odczytaniu listu premiera Bartoszewski zabrał głos w swoim imieniu: - Jako wychowanek katolickiego gimnazjum katolickiego gimnazjum w Warszawie II Rzeczypospolitej doznałem tej dziwnej łaski, że historii kościoła uczył mnie wtedy ks. Roman Archutowski, męczennik Majdanka wyniesiony przez Jana Pawła II na ołtarze w czerwcu 1999 r. I tak oto po latach bez żadnej własnej zasługi stałem się wychowankiem błogosławionego. Nie raz rozmawialiśmy z księdzem arcybiskupem Życińskim o tym dziwnym przypadku w moim życiu, zachęcał mnie bym wyciągał z tego wnioski. Ostatnich 14. lat jego posługi w Lublinie, wywarło na mnie musze powiedzieć, człowieku który rozpoczyna 90. rok życia, niezatarty wpływ. To było ważnych 14. lat, dzięki zmarłemu. Dziękuję mu za to.
Władysław Bartoszewski odczytał list premiera Donalda Tuska. "Żegnamy dzisiaj z głębokim żalem księdza arcybiskupa Józefa Życińskiego. Dla wielu z nas jego postać pozostanie symbolem odważnego myślenia o Polsce, o świecie, o chrześcijaństwie. Arcybiskup Życiński nie bał się współczesnego świata, choć jak mało kto miał świadomość zagrożeń które niosą nasze czasy. Umiał być odważny tą odmianą odwagi, która czerpie z doświadczenia wiary ale nie wyrzeka się szacunku dla rozumu. Pozostaje po nim wiele pustych miejsc. Na stolicy biskupiej w Lublinie, i w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, w watykańskiej kongregacji ds. wychowania katolickiego, na wielu seminariach i konferencjach naukowych, w komisji wspólnej rządu i episkopatu Polski, w radzie Fundacji Auschwitz - Birkenau a nawet w Rosyjskiej Akademii Nauki Przyrodniczych. Zapamiętamy arcybiskupa Józefa Życińskiego jako ważnego świadka i uczestnika polskiej historii ostatnich dziesięcioleci". - napisał premier.
- Żegnamy pasterza o wielkich zasługach, człowieka pełnego otwartości ekumenicznej. Jego niespodziewane odejście jest ogromną stratą dla chrześcijaństwa. Jako społeczność prawosławna doznaliśmy z jego strony wiele dobra. Pozostanie kamieniem milowym na Lubelszczyźnie w budowaniu relacji ekumenicznych - mówi abp Abel, zwierzchnik prawosławnej diecezji lubelsko - chełmskiej.
Głos zabrał abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. - Nie jest źle z Kościołem w Polsce, który ceni i szanuje takich biskupów. Był człowiekiem łatwym we współpracy, życzliwym, po prostu lubił służyć, będzie nam go brakowało - mówił o zmarłym
Jako pierwszy przemawiał kard. Zenon Grocholewski, przewodniczący watykańskiej Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego. Jej członkiem był abp Życiński i właśnie w trakcie obrad Kongregacji w Rzymie 10 lutego zmarł.
- Abp Józef należał do Kongregacji od 1994 r., był na wszystkich posiedzeniach i dawał zawsze swój wkład. Za jego trud pasterski, pracę, którą ubogacał Kongregację niech dobry Bóg okaże mu potęgę swojej miłości - mówił kard. Grocholewski.
W imieniu księży i kapituły archikatedralnej abp Życińskiego pożegnał ks. Adam Lewandowski, proboszcz parafii archikatedralnej. W imieniu świeckich wiernych przemówienie wygłosił prof. Tomasz Trojanowski, szef Kliniki Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej Samodzielnego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, przyjaciel arcybiskupa.
Uczestnikom nabożeństwa w kościele księża rozdali komunię św. Duchowni z komunią ruszyli także na plac Archikatedralny, by komunię mogli przyjąć również ludzie stojący w wielotysięcznym tłumie.
Kardynał Nycz: Żegnamy dobrego pasterza
- Żegnamy dobrego pasterza, który kochał ludzi, kochał Kościół. Zależało mu na zbawieniu wszystkich. Pozostaje wdzięczność Bogu za ten niezwykły dar dla Kościoła, Polski i świata - wspominał życie abp Życińskiego kard. Nycz.