http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Młodzi nie chcą takiego PiS

Joanna Gergont, Kielce
2011-02-18, ostatnia aktualizacja 2011-02-18 10:51

Beata Kempa
Beata Kempa
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG

Młodzi działacze opuszczają świętokrzyski PiS. Czy warto się wiązać z partią, która nie szanuje swoich ludzi? - pytają.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



W Forum Młodych PiS w Świętokrzyskiem działało około 20 osób. Do środy, bo tego dnia 13 członków i sympatyków zdecydowało się opuścić szeregi organizacji. "Gazecie" przekazali oświadczenie: "(...) Przed podejmowaniem jakichkolwiek decyzji, tym bardziej takich, które dotyczą dalszego funkcjonowania organizacji liczącej blisko 2 tys. osób, należałoby chociaż porozmawiać z lokalnymi władzami. Brakło jednak chęci i dobrej woli ze strony Komitetu Politycznego".

Młodym chodzi o to, że dwa tygodnie temu warszawska centrala rozwiązała świętokrzyski zarząd partii, a na komisarza "namaściła" posłankę Beatę Kempę. Publicznie zaprotestowali przeciw temu senator Grzegorz Banaś oraz eurodeputowany Jacek Włosowicz. Kilka dni później Banaś wystąpił z PiS, zapowiedział to także Włosowicz.

- Tymczasem tylko dzięki nim młodzieżówka mogła działać. Oni chcieli nas uczyć polityki, przychodzili na zebrania, angażowali się w działalność partii. Dzięki nim udało się zbudować naszą organizację, która wcześniej praktycznie nie istniała - mówi Adrian Salamon, były już członek FM PiS. - Dziś władze krajowe mówią, że nic się nie dzieje, a cała ta sytuacja to "reakcja dwóch sfrustrowanych panów na decyzję góry". To wywołało nasze refleksje, czy w przypadku jakiegoś konfliktu my też zostaniemy tak bezceremonialnie potraktowani? Czy warto się wiązać z partią, która tak nie szanuje swoich ludzi? - dodaje.

Do spotkania, na którym młodzi chcieli przygotować oświadczenie, próbowała nie dopuścić posłanka Maria Zuba.

- Powiedziała nam, że zgromadzenie jest nielegalne, żebyśmy opuścili siedzibę partii. Powołała się przy tym na decyzję posłanki Kempy, która "zakazała organizowania zebrań Forum Młodych PiS" - opowiada Salamon.

Posłanka Zuba twierdzi, że młodzi działacze przekazują nieprawdziwe informacje. - Zapytałam ich, jaki jest cel spotkania. Ponieważ nie potrafili mi odpowiedzieć, zasugerowałam, żeby rozważyli możliwość odstąpienia od zgromadzenia - podkreśla.

Pytana, czy wiedziała, że zebranie poświęcone jest dyskusji o wystąpieniu z FM PiS i wydaniu oświadczenia, po chwili odpowiedziała: - Nie wiedziałam.

Decyzji młodych o opuszczeniu partii nie chciała komentować. Tymczasem dzień wcześniej znała ją posłanka Kempa, która przeprowadziła rozmowę z przewodniczącym organizacji, który zaraz potem wycofał się z zamiaru podpisania oświadczenia o wystąpieniu z FM PiS.

Salamon zapowiada, że grupa, która wystąpiła z Forum, nie chce wycofywać się z działalności politycznej. - Ale naszą aktywność i ambicje chcemy realizować z ludźmi, którzy traktują nas po partnersku - podkreśla.

- To przykład, że młodzi ludzie potrzebują otwarcia organizacji, w której funkcjonują, chcą być traktowani partnersko. Tak właśnie staraliśmy się z nimi pracować, wspierać ich w pomysłach, niczego nie narzucać - komentuje senator Banaś.

Skandal w kieleckim PiS. Bunt przeciwko Kempie

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 28 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    220 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':