Dziś to już absolwenci XIV LO we Wrocławiu. Domagają się od europosła
PiS przeprosin i wpłaty 5 tys. zł na cele społeczne za jego komentarz o ich petycji z 2009 r. w sprawie usunięcia symboli religijnych ze szkół. Legutko powiedział wtedy o nich "rozwydrzeni i rozpuszczeni przez rodziców smarkacze". Byli już uczniowie uznali, że polityk naruszył w ten sposób ich dobra osobiste, i go pozwali. W listopadzie pełnomocnik europosła powołał się na jego immunitet. Sędzia uznał jednak wówczas, że jego wypowiedź nie miała związku z pełnieniem funkcji w Parlamencie Europejskim, i oddalił wniosek. Wczoraj podtrzymał to sąd apelacyjny.