http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lepper przed sądem, Łyżwiński chory

Anna Kołakowska, Łódź
2011-02-11, ostatnia aktualizacja 2011-02-10 19:17

Przychodzę po sprawiedliwość, będę bronił dobrego imienia do końca - mówił wczoraj Andrzej Lepper w łódzkim sądzie apelacyjnym. Ale rozprawę sąd odroczył, zabrakło Stanisława Łyżwińskiego.

Stanisław Łyżwiński i Andrzej Lepper na sali sądowej
Fot. Sergiusz Pęczek / AG
Stanisław Łyżwiński i Andrzej Lepper na sali sądowej
Cztery lata temu Aneta Krawczyk opowiedziała "Gazecie, jak politycy Samoobrony wymuszali usługi seksualne od niej i innych działaczek partii, obiecując pracę lub miejsce na liście wyborczej. Sąd okręgowy skazał byłego posła Samoobrony Łyżwińskiego na pięć lat więzienia, a szefa tej partii i byłego wicepremiera Leppera - na dwa lata i trzy miesiące. Obrońcy odwołali się od wyroku. Sprawą zajął się Sąd Apelacyjny w Łodzi. Pytany o to, czym się teraz zajmuje, Lepper tłumaczył: - Niebieskim ptakiem nie jestem, mam gospodarstwo. Struktury Samoobrony działają, wystartujemy w wyborach.

Nie zjawił się drugi oskarżony. W środę został wypisany ze szpitala. Dostanie dwutygodniowe zwolnienie. Sąd odroczył rozprawę bez terminu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':