http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Seks dzikich zwierząt

Wojciech Staszewski
2011-02-13, ostatnia aktualizacja 2011-02-16 12:45

Rys. Piotr Socha
Rys. Piotr Socha

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie zwierzęcym, ale wstydzicie się zapytać. Rozmowa z dr. Andrzejem Kruszewiczem, dyrektorem warszawskiego zoo

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Czy zwierzęta się całują?

- Całują się ryby, ptaki w pewnym tylko sensie, bo nie mają ust. U ssaków to wyraz przyjaźni, miłości, pożądania. Pierwotniaki nie potrafią.

Ale seks uprawiają wszystkie?

- U najprostszych organizmów trudno doszukiwać się seksu, takie orzęski stykają się ze sobą i wymieniają jądrami. U pluskwy kopulacja polega na tym, że samiec wbija swój sztyletowaty narząd w dowolne miejsce samicy. Jego nasienie dostaje się do jej krwiobiegu i zapładnia jej jajeczka.

Czy to dla niej przyjemne?

- Nie sądzę. Wśród owadów seks jest najobrzydliwszy. Wystraszony samiec pająk wyciągniętą łapką podaje samiczce spermatofor, drugą łapką podsuwając jej coś do jedzenia. Bywa, że ona zjada przy tym samca. U pająków samica jest znacznie większa od samca, żyje dłużej.

Pełny matriarchat.

- U modliszek prowadzący aż do dekapitacji samca, czyli obcięcia mu głowy. Od dawna wiemy, że samica modliszki zjada samca, ale nowe badania pokazują, że dekapitacja pomaga samcowi w ejakulacji. Tu samiec się nie liczy. Ma tylko zapłodnić i zginąć.

A samiec nie mógłby się powstrzymać od zapłodnienia i przeżyć?

- To po co miałby żyć?

U mrówek samica jest ogromna i zapładnia się w locie godowym, a potem spada, gubi skrzydełka i całe życie produkuje jaja z tego zapłodnienia.

Czyli ma jeden stosunek w życiu?

- Jedną orgietkę.

Mamy jeszcze ślimaki, które są obupłciowe. W czasie aktu każdy osobnik ma jednocześnie kopulację męską i żeńską.

Skoro nie budujemy mrówczych kopców ani nie mieszkamy w skorupach, to znaczy, że ewolucyjnie te modele nie okazały się najlepsze. Lepszy jest równoprawny, a nawet silniejszy samiec, tak?

- W procesie ewolucji pojawienie się samca jest milowym krokiem. Samce ssaków czy ptaków dopadają wszystkiego, co przed nimi nie ucieka. Ich strategia to wyprodukować jak największą liczbę potomstwa. Są większe, kolorowe, bo muszą konkurować o względy samic. Ponieważ to samice dokonują wyboru. Samice bowiem inwestują nie w liczbę potomstwa, tylko w jakość.

Tu jest niesprawiedliwość społeczna, bo u ludzi samice są i piękniejsze, i dokonują wyboru.

Powinniśmy być ładniejsi od samic.

- Mamy brodę, wąsy, bokobrody. To elementy, które u małp funkcjonują jako ozdoby samców. Ale myśmy się wszystkiego, co zwierzęce, wyparli.

Źródło: Duży Format
  • 1
  • 28 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    107 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':