Podczas spotkania z dziennikarzami w Białym Domu żona prezydenta
USA powiedziała, że "Barack nie pali już prawie od roku". - Nie wiem dokładnie, kiedy rzucił, ale rzucił - zapewniła.
Tytoniowy problem Obamy ujawnili dziennikarze podczas kampanii wyborczej w 2008 r., gdy współpracownicy kandydata na prezydenta kilka razy prosili towarzyszących Obamie reporterów o papierosa - jak się okazało, dla niego samego.
Prezydenckie zdrowie jest szeroko dyskutowane w amerykańskich mediach. Już w trakcie kampanii Obama obiecał, że rzuci palenie. Jednak później, już w Białym Domu, reporterzy kilka razy nakryli go z papierosem w ręku.
Kilka tygodni temu kilka gazet napisało, że Obama nie rzucił palenia mimo, że bardzo go w tej sprawie naciska żona. Rzecznik Białego Domu powiedział we wtorek, że w prezydenckiej administracji działa grupa wsparcia prezydenta - kilku prezydenckich urzędników rzuciło palenie razem z nim.