http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wdowa bez zasług dla kraju

Anna Malinowska
2011-02-03, ostatnia aktualizacja 2011-02-03 09:36

Janina Podstawa, wdowa po górniku, który zginął w Halembie, nie dostała renty specjalnej od premiera. Nie potrafiła udokumentować, że "wykazała się szczególnymi osiągnięciami o znaczeniu dla całej Polski". - Jestem zwykłą sprzątaczką, jak miałabym to zrobić? - pyta


Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Kiedy w wypadku ginie górnik, Polska o tym nie słyszy. Nie mają imion ani nazwisk. Telewizje nie wysyłają kamer pod bramy kopalni. Co innego taka Halemba albo Wujek-Śląsk. Zbiorową śmiercią żyją wszyscy. Politycy obiecują: pomożemy, nikt nie będzie cierpiał biedy. Fundacje otwierają konta: "Pomóż rodzinom, wyślij SMS albo wpłać przekaz na konto". Na ekranie zawsze płacze żona.

Gerard Podstawa zginął po cichu w 2003 r. Pracował w kopalni Halemba na wydziale przeróbki węgla. Wciągnęła go taśma przenośnika. Pogruchotała mu kości. Janina siedziała w domu, szykowała się do mszy, którą zamówili na dziesiątą rocznicę śmierci jej ojca. Wyszła z domu wcześniej, żeby jeszcze zajrzeć na cmentarz. Gerard miał po szychcie przebrać się w domu i dołączyć do żony w kościele. Zostawiła mu karteczkę, że obiad jest gotowy, wystarczy tylko podgrzać.

Dowiedziała się od kolegów męża, przed kościołem. Gerard zginął, przykro nam, powiedzieli.

Nie było delegacji rządowej, sztabu kryzysowego, opieki psychologów. Ani renty po mężu, bo Janina nie spełnia ustawowych wymogów.

Bo jest tak, że liczy się wiek, w którym kobieta traci męża. Bezdzietna 44-letnia wdowa po górniku renty nie dostanie. Kobieta o dwa lata starsza - już tak.

A jak są dzieci, to jeszcze inaczej. Trzeba policzyć, ile matka będzie miała lat, gdy najmłodsze osiągnie pełnoletność. I znów 44-latka bezpowrotnie straci rentę. Dwa lata starsza - nie.

Śmierć to śmierć

Janina miała 43 lata, gdy została wdową. Córka Monika miała 23 lata, a młodsza Kasia 17. Przepisy bezlitosne - renta się Janinie nie należy.

Nadzieja po wybuchu metanu w kopalni Halemba w listopadzie 2006 roku. Ginie 23 górników. Premier Jarosław Kaczyński ogłasza: "Wdowy, które straciły bliskich po 1982 roku, mogą się zgłaszać po renty specjalne". Nadeszły 283 podania, napisała i Janina. Podanie odrzucono - nie spełnia warunków ustawy.

We wrześniu 2009 r. po tragedii w kopalni Wujek-Śląsk wdowy znów upominają się o renty.

Politycy się kłócą.

Izabela Kloc, posłanka PiS ze Śląska, proponuje, by dawać je wszystkim wdowom po górnikach bez względu na wiek i stan zdrowia.

Posłowie PO: To sprzeczne z konstytucją.

Wicepremier Waldemar Pawlak: Rodziny górników są należycie zabezpieczone.

Joanna Kluzik-Rostkowska, była wiceminister pracy: 50-letnie kobiety powinny pracować, ale trzeba im to ułatwiać przez kursy, szkolenia.

Andrzej Arendarski, szef Krajowej Izby Gospodarczej: 50-letnia osoba może sobie otworzyć firmę.

Jeremi Mordasewicz z Lewiatana: Nie można dawać pieniędzy kobietom, które są zdrowe i sprawne.

W kwietniu 2010 r. Smoleńsk. Janina przy telewizorze. Płacze. - Wiem, co to śmierć - mówi. Teraz czyta: "Krewni ofiar tragedii smoleńskiej: synowie, córki, małżonkowie, matki i ojcowie mogą liczyć na odszkodowania, po 250 tys. zł każdy".

Po śmierci męża Janina znalazła pracę. Sprząta firmę za 1,1 tys. zł na miesiąc. Wystarcza na rachunki. Dobrze, że młodsza córka studiuje na Akademii Wychowania Fizycznego. Dostaje 1845 zł renty po ojcu. Gdyby nie to, nie starczałoby na chleb. W marcu dziewczyna kończy naukę. Pieniądze się skończą. Gdyby Gerard żył, zarabiałby 3,5 tys. zł. Janina pisze więc do premiera: "Wiem, że mój mąż był zwykłym górnikiem, ale też zginął w wypadku. Wydobywał węgiel dla swojego państwa. Czym śmierć w kopalni różni się od śmierci w samolocie?" - pyta.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 38 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':