Około 150 osób - muzułmanów, Żydów, chrześcijan - oddało wczoraj w Muzeum Auschwitz-Birkenau hołd ofiarom hitlerowskiego obozu. Wśród nich byli m.in. arcybiskup Paryża Andre Vingt-Trois, wielki mufti Bośni i Hercegowiny Mustafa Ceric i były główny rabin Izraela Meir Lau.
- Jesteśmy tu razem i modlimy się o pokój. Pamiętając, co się stało, idziemy w kierunku przebaczenia, a nie zapomnienia. Takie spotkania zbliżają ludzi - mówił kardynał
Stanisław Dziwisz.
Mustafa Ceric powiedział, że od dawna chciał przyjechać do byłego obozu, by skierować przesłanie, szczególnie do Europy. - Tu nie chodzi o to, by czasem przyjechać do Auschwitz i współczuć ofiarom. Chodzi o to, by uczyć w szkołach o tym, co stało się w Auschwitz, w Srebrenicy, i obiecać, że to się nie powtórzy nigdzie, w żadnym czasie - podkreślił wielki mufti Bośni i Hercegowiny.
We wtorkowych uroczystościach uczestniczyło w sumie blisko 200 osobistości i przedstawicieli rządów 40 państw, wśród nich m.in. zastępczyni sekretarza generalnego ONZ Asha-Rose Migiro, były kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Gerhard Schröder i były prezydent Chorwacji
Stjepan Mesić.
Uczestnicy spotkania zwiedzili we wtorek ekspozycje w blokach IV i V Państwowego Muzeum Auschwitz. W Bloku IV zgromadzono prochy ofiar, ludzkie włosy, puszki po cyklonie B, którym mordowano więźniów. W Bloku V - buty i walizki, które należały do deportowanych z całej Europy Żydów.
Wizyta była częścią projektu "Aladyn" realizowanego od dwóch lat przez pozarządową organizację o tej samej nazwie. Organizacja działa pod auspicjami UNESCO. Jej celem jest promocja międzykulturowych kontaktów, głównie między światem żydowskim i muzułmańskim. Jednym z zadań mającego siedzibę w Paryżu Projektu Aladyn jest szerzenie wiedzy na temat Holocaustu w świecie islamu.