Szanowny Panie Prezydencie!
My, byli więźniowie polityczni PRL, uczestnicy opozycji demokratycznej, działacze pierwszej "Solidarności" i solidarnościowego podziemia, zwracamy się do Pana w związku ze skandalem dotyczącym zaświadczeń emerytalnych dla Karola Modzelewskiego.
Nie prosimy o interwencję w tej konkretnej sprawie, która - jak wierzymy - znajdzie wkrótce właściwe rozwiązanie. Uważamy jednak, że przy okazji tego skandalu ujawniły się rażące niespójności polskiego systemu prawnego, których usunięcie leży w kompetencjach Pana Prezydenta jako strażnika konstytucji.
To, że
Jacek Kuroń i
Karol Modzelewski byli w latach sześćdziesiątych dwukrotnie skazani na kary więzienia za działalność polityczną, jest faktem opisanym w podręcznikach szkolnych i powszechnie w Polsce znanym. Tylko dwie ważne instytucje państwowe, z których jedna ma stać na straży narodowej pamięci, a druga - na straży praworządności, od trzech miesięcy nie są w stanie tego faktu urzędowo potwierdzić. W rezultacie przepisy ustawy o emeryturach, które mają chronić oponentów PRL przed dyskryminacją emerytalną z powodu lat spędzonych w więzieniach, pozostają - zapewne nie na długo, ale jednak - martwą literą.
Sąd Okręgowy w Warszawie jest w tej sprawie niewinny, lecz bezsilny. Ustawa o emeryturach zobowiązuje prezesa sądu do potwierdzenia, że ubiegający się o emeryturę obywatel odbywał w PRL z wyroku sądu karę więzienia za działalność polityczną. Potwierdzenie takie musi się opierać na sądowych aktach sprawy karnej, tymczasem na mocy nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej z 2006 r. owe akta zostały przeniesione do archiwum
IPN. Sąd nie może nakazać, by IPN je dostarczył. Może tylko prosić o ich użyczenie, a w razie zwłoki słać ponaglenia, nie ma jednak instrumentów, by cokolwiek od IPN wyegzekwować.
W państwie prawa nie może być tak, że trzecia władza występuje wobec jakiejkolwiek instytucji państwowej w roli bezradnego petenta. Nie może być tak, że obywatel poszkodowany przez opieszałość urzędu nie może wnieść skargi w trybie przewidzianym przez k.p.a., bo urząd winny opieszałości jest nietykalny i wyłączony spod rygorów prawa administracyjnego.
Zgodnie z konstytucją Rzeczpospolita Polska ma być demokratycznym państwem prawa. Państwo prawa nie znosi obszarów wyłączonych, na których nie obowiązują jego zasady. Legislacja, która doprowadziła do powstania takich enklaw, wymaga korekty. Apelujemy do Pana Prezydenta o rozważenie i ewentualne podjęcie inicjatyw przywracających spójność państwa prawa.
Z wyrazami najwyższego szacunku
Artur Balazs, Zygmunt Berdychowski, Konrad Bieliński, Seweryn Blumsztajn, Emil Broniarek, Bogdan Bujak, Zbigniew Bujak, Andrzej Celiński, Marek Chimiak, Mirosław Chojecki, Władysław Frasyniuk, Jan Tomasz Gross, Irena Grudzińska-Gross, Stanisław Handzlik, Zbigniew Janas, Jerzy Kropiwnicki, Krzysztof Król, Henryka Krzywonos, Ewa Kulik, Barbara Labuda,
Bogdan Lis, Ludwika Wujec, Adam Michnik, Leszek Moczulski,
Stefan Niesiołowski, Józef Pinior, Jan Rulewski, Krzysztof Siemieński, Aleksander Smolar, Eugeniusz Smolar, Nina Smolar, Grażyna Staniszewska, Joanna Szczęsna, Barbara Toruńczyk, Stanisław Żytkowski