http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lech broni klubowego nadkibola

Piotr Żytnicki
2011-02-01, ostatnia aktualizacja 2011-01-31 20:25

Mecz w Poznaniu Polska - WKS
Mecz w Poznaniu Polska - WKS
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta

Krzysztof Markowicz "Litar", który na stadionie opluł i sponiewierał rodzinę z dziećmi, pozostanie na czele poznańskich kiboli. Władze Wiary Lecha i klubu będą mówić, że zaatakowany mężczyzna był pijany


Źródło: Monitoring stadionu
"Litar" atakuje rodzinę z dziećmi na meczu reprezentacji Polski w Poznaniu...
SONDAŻ
Czy Polska ma problem z kibicami tuż przed Euro 2012?

tak, i to poważny
nie, to wszystko jest dęte
to kibole, nie kibice; jako kibice na Euro pokażemy klasę
nic mnie to nie obchodzi

W piątek "Gazeta" ujawniła nagranie z monitoringu przedstawiające zajście sprzed meczu Polska - Wybrzeże Kości Słoniowej, który inaugurował otwarcie poznańskiego stadionu. Widać na nim, jak Markowicz, szef stowarzyszenia Wiara Lecha oraz Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców, wygania z trybuny rodzinę z dwójką dzieci. Najpierw lekko uderza mężczyznę "z główki", potem go opluwa. Kolejny pseudokibic zwala oplutego z nóg. Gdy rodzina próbuje uspokoić sytuację, Markowicz jednej z kobiet pluje w twarz.

Rodzina była ubrana w biało-czerwone stroje. Siostra oplutej kobiety powtarza, co usłyszała od Markowicza: "Wyp... stąd, jak chcecie się malować i przebierać, to na innej trybunie".

Polski Związek Piłki Nożnej odciął się od Markowicza i chce wykluczyć go z działającego przy związku zespołu kibiców, który m.in. opiniuje rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa. Ministerstwo Sportu apeluje o zakaz stadionowy dla Markowicza (może go nałożyć Lech Poznań). Wyciągnięcia konsekwencji oczekują władze Poznania.

Co na to Lech Poznań? Po naszej publikacji wydał oświadczenie potępiające Markowicza. Ale zwleka z decyzją, czy będzie nadal z nim współpracować. - Doszły nowe wątki zdarzenia, które trzeba zbadać. Sprawa nie wygląda jednoznacznie - mówi wiceprezes Lecha Arkadiusz Kasprzak.

"Gazeta": Co pan ma na myśli?

Kasprzak: Wiara Lecha powie o tym na konferencji prasowej. Kibice zwrócili nam uwagę na pewne fakty. Mogę tylko powiedzieć, że według nich mężczyzna pokazany na tym filmie był pijany.

- To usprawiedliwiałoby popychanie, uderzenie, plucie?

Kasprzak: Potępiliśmy zachowanie Markowicza i się przecież nie wycofujemy. Nawet jeśli był pijany, to nie umniejsza to odpowiedzialności Markowicza.

"Gazeta": Czy Lech w takim razie będzie nadal współpracował z Markowiczem?

Kasprzak: Lech jest poważnym klubem i nie podejmuje decyzji ot tak sobie.

Markowicz ma dzisiaj tłumaczyć się na konferencji prasowej. - Jego zachowanie było niewłaściwe i myślę, że Krzysztof przeprosi tę rodzinę. Ale sytuacja nie była czarno-biała - mówi wiceprezes Wiary Lecha Andrzej Pleszkun.

Czy Markowicz nadal będzie stał na czele poznańskich kibiców? Pleszkun: - Nie planujemy żadnej zmiany.

Tymczasem na forum Wiary Lecha rozpoczęły się... poszukiwania oplutej rodziny. "Nie ma w tym jakiegokolwiek podtekstu, jest jedynie chęć wyjaśnienia sprawy" - taki wpis widniał na forum. Później stowarzyszenie zwróciło się z prośbą o kontakt wprost do poszkodowanych. Tymczasem rodzina z obawy przed kibolami nie zgłosiła się nawet na policję. - Nie chcemy mieć żadnego kontaktu z tymi ludźmi, niech zostawią nas w spokoju - powiedziała nam wczoraj siostra oplutej kobiety.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 54 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    48 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':