10 kwietnia będziemy na grobach wszystkich naszych kolegów i koleżanek, którzy zgineli w Smoleńsku. Również na tych, które nie są na Powązkach, ale w całym kraju. Chociażby u Krzysztofa Putry w Białymstoku, u Aleksandry Natalli -Świat we Wrocławiu, u Zbigniewa Wassermanna w Krakowie - mówił Joachim Brudziński.
Przypomniał, że jak co miesiąc delegacja z
PiS złoży kwiaty i zapali znicze przed Pałacem Prezydenckim. - W miejscu, które 10 kwietnia i w kolejnych dniach było miejscem wręcz sanktuarium narodowego, gdzie setki Polaków oddawały hołd parze prezydenckiej i tym, którzy zginęli. Będziemy tam, gdzie tego dnia na pewno powinniśmy być - zaznaczył.
A czy politycy PiS pojawią na uroczystościach w Smoleńsku? - Pierwszy raz słyszę, że będzie jakaś delegacja państwowa w Smoleńsku. Nie wiem, kto miałby tej delegacji przewodniczyć. Ja nie mam takich informacji, żeby ktoś z rodzin naszych koleżanek i kolegów, którzy zginęli, do Smoleńska się wybierał, bo nie mam takiej informacji, żeby ktoś ich zapraszał - stwierdził. Pytany, gdzie 10 kwietnia spędzi
Jarosław Kaczyński, odpowiedział: - Na pewno w Warszawie jak co miesiąc. Nie sądzę, by tu była jakaś zmiana.
Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta zdradził dziś w TVN24, że jeśli rodziny ofiar będą chciały być 10 kwietnia w Smoleńsku, będzie im towarzyszyła wówczas Anna Komorowska. Prezydent, Bronisław Komorowski, weźmie udział w uroczystościach warszawskich na Powązkach.
Zobacz, gdzie i jak będzie obchodzony 10 kwietnia.