http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PiS chce dodatków drożyźnianych

pw
2011-01-25, ostatnia aktualizacja 2011-01-25 20:07

Wprowadzenie dodatków drożyźnianych, które uchronią emerytów i wielodzietne rodziny przed drożyzną, proponuje PiS

Konferencja PiS na temat dodatku drożyźnianego
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Konferencja PiS na temat dodatku drożyźnianego
Najbiedniejsze rodziny wychowujące dzieci miałyby dostać jednorazowo po 600 zł na każde dziecko. Emeryci i renciści od 250 do 700 zł. Prawo do dodatku otrzymywaliby ci, w których rodzinach dochód na osobę nie przekracza 1080 zł, a w przypadku emerytów 800 zł.

Na konferencji prasowej w Sejmie szef klubu PiS Mateusz Błaszczak tłumaczył, że Polacy powinni otrzymać rekompensatę za wzrost cen, które "zafundowała nam ekipa rządu Donalda Tuska". Przypominał, że wzrósł VAT, wzrastają ceny benzyny i energii elektrycznej.

Ustawę w tej sprawie klub PiS złożył w Sejmie. Skąd miałyby się wziąć środki na dodatki? Posłowie PiS tłumaczą, że z innej ich ustawy o opodatkowaniu banków i instytucji finansowych. Błaszczak stwierdził, że ten podatek mógłby państwu przynieść około 7 mld zł rocznie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 15 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':