http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Piątek, zamknięcie: Uspokojenie nastrojów na giełdach

Leszek Baj
2011-01-21, ostatnia aktualizacja 2011-01-21 18:00

W czwartek na giełdach dominowały spadki wywołane obawami o dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej w Chinach. W piątek poprawa nastrojów sprawiła, że niektóre indeksy giełdowe w Europie kończyły sesję nawet 1-2 proc. nad kreską

Leszek Baj
Fot. Pawel Kiszkiel / AG
Leszek Baj
Inflacja w Chinach w grudniu wzrosła do 4,6 proc., w Indiach przekroczyła 8,4 proc. Analitycy rynkowi odczytują te sygnały jasno. Banki centralne azjatyckich krajów rozwijających się będą zmuszone do zacieśnienia polityki pieniężnej, a to oznacza przykręcenie kurka z kredytami, a co za tym idzie - ostudzenie szybkiego wzrostu gospodarczego. To tego właśnie przestraszyli się inwestorzy w czwartek.

W piątek było już dużo spokojniej. Główny indeks w Szanghaju zyskał tym razem 1,4 proc. po niemal 3-proc. spadku dzień wcześniej. Jednak tokijski Nikkei stracił niemal 1,6 proc., a główny indeks w Dżakarcie ponad 2 proc. Szczęśliwie inwestorzy w Europie stwierdzili, że przecena z ostatnich dwóch dni wystarczy.

Inwestorów na Starym Kontynencie podbudowały informacje z Niemiec. Okazało się, że wskaźnik Ifo obrazujący nastroje w gospodarce wzrósł do najwyższego poziomu od 20 lat. Indeks jest opracowywany na podstawie danych pochodzących z 7 tys. firm. Inwestorzy zaczynają wierzyć, że i w tym roku niemiecka gospodarka może sobie radzić lepiej od oczekiwań. W środę niemieckie ministerstwo gospodarki podniosło prognozę wzrostu gospodarczego Niemiec na ten rok do 2,3 proc.

Na koniec piątkowych notowań indeksy europejskie zyskały nawet 1-2 proc. Dobrze sobie radził madrycki IBEX35 czy francuski CAC40. Indeks największych spółek w Warszawie - WIG20 - miał szansę na całkiem solidny wzrost, bo jeszcze około godziny 16 zyskiwał nawet ponad 1 proc. Jednak słabnący zapał inwestorów amerykańskich do kupowania za oceanem sprawił, że ostatecznie WIG20 zyskał tylko niecałe 0,3 proc. Dobrze poradziły sobie spółki paliwowe - Lotos zyskał 2,7 proc., a PKN Orlen - 2,5 proc.

Na rynku walutowym złoty od rana umacniał się względem głównych walut. Późnym popołudniem euro kosztowało 3,87 zł, dolar 2,85 zł, a frank szwajcarski nieco ponad 2,97 zł. W kolejnych tygodniach siła naszej waluty będzie zależała od tego, jak mocno "jastrzębio" będą się wypowiadali członkowie Rady Polityki Pieniężnej, którzy w środę podnieśli stopy procentowe o 0,25 pkt proc. Dużo zależy od nastrojów w Europie, ale też od przedstawienia przez Polskę wiarygodnego planu obniżenia deficytu sektora finansów publicznych do 3 proc. PKB w 2012 r. Tego domaga się od nas Komisja Europejska. Pytanie, czy nasz rząd zdoła usatysfakcjonować Brukselę tuż przed wyborami parlamentarnymi w Polsce.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':