http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Drzewiecki znów do Sejmu

jaqb, wiol
2011-01-17, ostatnia aktualizacja 2011-01-17 20:25

- Jeśli Mirosław Drzewiecki zdecyduje się wystartować do Sejmu, poprę go przy ustalaniu list wyborczych - mówi poseł Andrzej Biernat, szef Platformy Obywatelskiej w województwie łódzkim

Mirosław Drzewiecki
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Mirosław Drzewiecki
Premier Donald Tusk pozbawił Drzewieckiego teki ministra sportu po wybuchu tzw. afery hazardowej w 2009 r. Wtedy ujawniono podsłuchane przez CBA rozmowy biznesmena branży hazardowej Ryszarda Sobiesiaka, który powoływał się m.in. na Drzewieckiego.

Po rezygnacji były minister wyjechał na urlop do Stanów Zjednoczonych. Tam m.in. udzielił wywiadu polonijnej telewizji, w którym mówił np., że "Polska to dziki kraj" i że "gardzi polityką". Potem usprawiedliwiał się, że jego wypowiedzi wyrwano z kontekstu. W programie "Kropka nad i" Moniki Olejnik mówił, że żałuje swoich słów. Pytany przez dziennikarkę, czy odejdzie z polityki, powiedział, że chce poczekać do zakończenia prac komisji hazardowej i końca kadencji Sejmu. Już wtedy zasugerował, że zamierza kandydować do Sejmu. - Wtedy poddam się osądowi wyborców - mówił.

Opinie o możliwym powrocie Drzewieckiego na szczyty polityki krążyły w łódzkiej Platformie od jakiegoś czasu. Potwierdził to oficjalnie w rozmowie z łódzką "Gazetą" szef PO w regionie Andrzej Biernat. - Nie ma zarzutów, nic go nie dyskwalifikuje - twierdzi Biernat. - Jeśli zdecyduje się wystartować, poprę go przy ustalaniu list wyborczych.

Oznacza to niemal pewne miejsce dla Drzewieckiego na listach Platformy, bo frakcja Biernata (czyli grupa ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka) ma większość we władzach łódzkiej PO. Ich zamiary mogłaby zmienić tylko interwencja władz krajowych partii. W grudniu Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i wiceprzewodnicząca partii, powiedziała w TVN 24, że do czasu wyjaśnienia afery hazardowej nie widzi możliwości, by Drzewiecki kandydował do parlamentu.

Obecnie Drzewiecki znów jest na urlopie i nie rozmawia z dziennikarzami. Ma wrócić do pracy przed kolejnym posiedzeniem Sejmu.

Przeczytaj też komentarz Agaty Nowakowskiej: PO splami się Drzewieckim

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 63 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':