- Biorąc pod uwagę obecną sytuację polityczną na Ukrainie, nie można wykluczyć, że sprawa przeciw Danyłyszynowi jest odwetem za jego działalność polityczną - zdecydowało czeskie MSW, dodając, że eksminister nie ma żadnych gwarancji na sprawiedliwy proces na Ukrainie. - Europa przyznała, że w naszym kraju władze wykorzystują sądownictwo do prześladowania politycznych przeciwników - stwierdziła Tymoszenko.
Udzielając Danyłyszynowi azylu, czeski rząd wziął pod uwagę informacje niezależnych organizacji dotyczące sytuacji politycznej i przestrzegania praw człowieka na Ukrainie. Chodzi m.in. o raport organizacji Freedom House, która w 2010 r. usunęła Ukrainę z listy państw uznawanych za wolne.
Zarzuty wobec Danyłyszyna dotyczą nieprawidłowości przy wyłanianiu dostawców materiałów na budowę parkingu na lotnisku w Boryspolu pod Kijowem, co miało doprowadzić państwo do strat w wysokości 4,5 mln hrywien. Danyłyszyn podejrzewany jest także o nieprawidłowości przy zakupie paliwa dla ukraińskiego wojska w latach 2008-09 - w tym przypadku chodzi o 14 mln hrywien.
Od połowy 2010 r. pod zarzutem machinacji finansowych nowe władze w Kijowie zatrzymały sześciu współpracowników Tymoszenko, w tym szefa MSW Jurija Łucenkę. Sama Tymoszenko jest podejrzana o niezgodne z prawem wykorzystanie ok. 300 mln dol. uzyskanych w 2009 r. ze sprzedaży przez Ukrainę kwot emisyjnych dwutlenku węgla. Zdaniem części ekspertów ekipa prezydenta Wiktora Janukowycza dąży do ukarania byłej premier wyrokiem sądowym, by nie dopuścić jej do udziału w przyszłych wyborach parlamentarnych i prezydenckich.
Źródło: Gazeta Wyborcza