Napisaliśmy w
piątkowej "Gazecie Wyborczej", że szef "Solidarności" Piotr Duda skarży się na sieć Biedronka szefowi
UEFA Michelowi Platiniemu, bo - jak twierdzi - Biedronka, sponsor polskiej reprezentacji piłkarskiej, pozbywa się pracowników związkowców. Od kierowników mieli oni słyszeć: "Pracowałbyś dalej, gdybyś nie działał w Solidarności".
Na początku stycznia związkowcy bez skutku pikietowali siedzibę Jeronimo Martins Dystrybucja, do której należy Biedronka, w obronie kolegów. Duda rozmawiał o zwolnieniach z ministrem sprawiedliwości. A w czwartek napisał list do Platiniego: "Takie skandaliczne praktyki kładą się cieniem nie tylko na naszej krajowej federacji piłkarskiej, której Biedronka jest oficjalnym sponsorem, ale i na całych przygotowaniach do Euro 2012".
Potem rozmawiał z Lechem Wałęsą, od którego uzyskał poparcie.
- Nie o taką Polskę walczyłem - mówił Wałęsa po spotkaniu z Dudą. - Ja czuję się nadal trochę związkowcem i ojcem "Solidarności", dlatego przyłączam się do tej inicjatywy. To nie będzie tylko apel, ale pogrozimy palcem tym kapitalistom, którzy nie przestrzegają praw człowieka. Takie rzeczy nie mogą się dziać, że ludziom pensji się nie wypłaca albo się ich zwalnia, bo są związkowcami. Przecież wszyscy mają rodziny. Związki były, są i będą potrzebne. Trzeba rozmawiać w trójkącie: pracodawcy - związki - rząd, a nie starać się jeden drugiego wymanewrować. Nie pozwolę krzywdzić robotników. Ja nawet pójdę na czele protestu.
Nie chcę przesądzać winy Biedronki. Ale stało się coś ważnego.
Do opinii publicznej przebija się, że "Solidarność" znów jest związkiem zawodowym, a nie jedynie przybudówką
PiS. To dobry znak - bo kto, jeśli nie ludzie "S", miałby bronić praw pracowniczych w Polsce?
Przebija się też, że
Lech Wałęsa nie zajmuje się tylko walką z PiS albo odpieraniem ataków z
IPN. Kto, jeśli nie on, mógłby być teraz dla "S" najlepszym wsparciem w słusznej sprawie? Dobrze, że i on odnalazł się w sytuacji.
"Solidarność" i Wałęsa nareszcie wysyłają czytelny sygnał, że można wyjść z politycznej kłótni i odnaleźć się we właściwej roli.