http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kobieta w śpiączce, a biznes się kręci

Marek Sterlingow
2011-01-14, ostatnia aktualizacja 2011-01-13 18:55

31-letnia Szwedka po operacji powiększenia piersi w Polsce jest w śpiączce, a firma wciąż sprowadza pacjentów

Christine Hedlund z narzeczonym
Fot. Archiwum rodzinne
Christine Hedlund z narzeczonym
ZOBACZ TAKŻE


Rozmowa z Jörgenem Petersenem, właścicielem firmy Medica Travel, która organizowała operację w Gdańsku

Marek Sterlingow: Czy jest pan odpowiedzialny za to, że Christina Hedlund od sierpnia 2010 r. jest w śpiączce?

Jörgen Petersen: To bardzo tragiczny przypadek. Czuję się bardzo źle z tego powodu, ale prawda jest taka, że jako pośrednik za coś odpowiadam i za coś odpowiada szpital, który podpisał z nami umowę.

Nie odpowiedział pan na pytanie.

- Nie. Nie jestem odpowiedzialny! Co by było, gdy Christina skorzystała z usług tego szpitala na własną rękę? Czy w jakimkolwiek stopniu by to coś zmieniło? Rezultat tej operacji byłby taki sam. Moja praca to organizacja podróży, marketing, informowanie pacjenta, tłumaczenie. Nic co jest związane z leczeniem. Nie podejmuję żadnych decyzji medycznych, nie udzielam żadnych rad z tego zakresu.

Ale to pan wybrał ten szpital.

- Po fakcie można zawsze sobie coś zarzucić, ale kiedy zdecydowałem się na współpracę z Pomorskim Centrum Traumatologii [publiczną placówką], wydawał się idealny - nie wahałem się.

Jak doszło do podpisania umowy z PCT?

- Oglądałem różne szpitale - dr Leszek Klimaszewski, który był wtedy w zarządzie PCT, pokazał mi swoją placówkę. Uznałem, że warto z nimi współpracować. Usiedliśmy do negocjacji, oni byli także zainteresowani, więc podpisaliśmy umowę.

Czy wiedział pan, że szpital nie ma pozwolenia na wykonywanie operacji plastycznych?

- Na tych rozmowach byłem z moim adwokatem. To publiczny szpital, jeden z największych na Pomorzu, powinni tam znać wszystkie dotyczące ich przepisy. Zresztą wykonywano tam znacznie trudniejsze operacje. Byłem przekonany, że z formalnego punku widzenia nie ma żadnych przeszkód, żeby tam odbywały się operacje plastyczne. To było dla mnie oczywiste.

Przedtem korzystał pan z usług prywatnego szpitala Swissmed. Dlaczego pan to zmienił, PCT było tańsze?

- Nie tylko. Przede wszystkim PCT wydawało się bezpieczniejsze. To dużo większy szpital. Byli tam bardzo doświadczeni lekarze, przeprowadzono mnóstwo operacji. Powiedziano mi, że byli też lepiej wyposażeni niż Swissmed, no i na miejscu posiadali też własny oddział ratunkowy. Cena ma oczywiście znaczenie, ale proszę mi wierzyć, że bezpieczeństwo było dla mnie najważniejsze. W interesie mojej firmy i moim było, żeby klienci byli w najlepszych rękach.

Ile operacji plastycznych przeprowadzono w Polsce za pana pośrednictwem?

- Kilkaset. Nie jestem teraz w stanie dokładnie tego stwierdzić. Przez ostatnie dwa lata korzystałem głównie z PCT, ale wysyłałem pacjentów też do innych szpitali, na przykład w Warszawie.

Szwedzka telewizja SVT, która ujawniła przypadek Christiny, przygotowuje kolejny program o pana firmie.

- Słyszałem o tym. Kontaktowali się z kilkoma moimi klientami. Niektórzy z nich nie byli w 100 procentach zadowoleni - nie obawiam się opinii klientów. Większość, ponad 90 procent z setek pacjentów, była zadowolona z naszych usług. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie będzie w pełni usatysfakcjonowany, ale ja mam czyste sumienie. A jeśli chodzi o ten pierwszy program o Christinie Helund, to złożyłem skargę na SVT do Szwedzkiej Komisji Telewizji. Wkrótce też złożony zostanie przeciwko nim pozew sądowy. W reportażu wielokrotnie kłamali, a widzami manipulowano.

W jaki sposób?

- Na przykład podano, że moja firma Medica Travel nie jest w Polsce zarejestrowana, działa nielegalnie. To bzdura. Firma została zarejestrowana w kwietniu 2006. Od tamtego czasu płacę podatki, zawieram umowy. Prowadzę normalną działalność gospodarczą.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':