Specjalne oddziały policji pilnują porządku wokół meczetów, uniwersytetu i centrów handlowych w Algierze. W stolicy od kilku dni trwają zamieszki spowodowane wysokimi cenami żywności, bezrobociem i brakiem mieszkań socjalnych. W czwartek w nocy grupa demonstrantów uzbrojona w koktajle mołotowa i maczety zdemolowała kilka sklepów i restauracji. W piątek algierska federacja piłkarska ogłosiła, że wszystkie mecze zaplanowane na najbliższy weekend zostaną przełożone. Minister handlu Mustapha Benbada uspokajał w piątek po rozmowie z producentami oleju i cukru, produktów, których ceny wzrosły najbardziej, że rząd zaczyna opanowywać kryzys. Według MFW około 75 proc. Algierczyków ma mniej niż 30 lat, a co piąty młody człowiek nie ma pracy.
Źródło: Gazeta Wyborcza