http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Beatyfikacja Jana Pawła II już w 2011 roku?

Tomasz Bielecki
2011-01-04, ostatnia aktualizacja 2011-01-04 19:28

Kościół coraz bliżej uznania cudu, który miał się dokonać dzięki Janowi Pawłowi II. - Dwie watykańskie komisje już potwierdziły to medycznie niewytłumaczalne uzdrowienie. Papież zostanie beatyfikowany wiosną bądź w październiku 2011 r. - przekonuje włoski watykanista Andrea Tornielli.

Jan Paweł II w Rzymie w 1983 roku
Fot. AP
Jan Paweł II w Rzymie w 1983 roku
Proces beatyfikacyjny Jana Pawła II przyhamował wiosną 2010 r. z powodu wątpliwości jednego z członków komisji medycznej przy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Wątpliwości dotyczyły uleczenia francuskiej zakonnicy Marie Simon-Pierre z zaawansowanej choroby Parkinsona przypisywanemu papieżowi.

Lekarz nie był pewien, czy siostra Simon-Pierre istotnie cierpiała na parkisonizm. Ale - jak napisał wczoraj zwykle świetnie poinformowany Andrea Tornielli z dziennika "Il Giornale" - dodatkowe ekspertyzy skłoniły watykańską komisję medyczną (z osobistym lekarzem Benedykta XVI na czele) do potwierdzenia w grudniu ub.r., że uleczenie z parkinsonizmu było trwałe oraz niewytłumaczalne na podstawie obecnej wiedzy medycznej.

- Byłam chora, a jestem teraz zupełnie wyleczona. Choć jestem zdrowa, to jednak do Kościoła należy rozstrzygnięcie, czy to był cud, czy też nie - to dotychczas jedyne wypowiedziane publicznie słowa Marie Simon-Pierre (w 2006 r.) o jej uzdrowieniu po modlitwach do Jana Pawła II. Modlitwy wznosiły w czerwcu 2005 r. jej współsiostry ze zgromadzenia Małych Sióstr Katolickiego Macierzyństwa. Simon-Pierre mieszkała wówczas w Puyricard pod Aix-en-Provence, a obecnie pracuje w Paryżu.

Zdaniem informatorów Tornielliego także druga watykańska komisja złożona wyłącznie z teologów zdążyła przed końcem 2010 r. pozytywnie zaopiniować sprawę siostry Simon-Pierre. Aby Kościół mógł bowiem uznać jakiekolwiek nadzwyczajne uleczenie za cud Boży dzięki wstawiennictwu kandydata na ołtarze, teolodzy badają, czy osoba uzdrowiona potraktowała je jako znak z nieba (i np. wezwanie do modlitwy czy nawrócenia).

Dzięki pozytywnym opiniom komisji medycznej i teologicznej (ich prace są tajne i dlatego prasa opiera się na przeciekach) kardynałowie oraz biskupi będą mogli zająć się oficjalnym „stanowiskiem w sprawie cudu” (positio super miraculo) już w połowie stycznia.

"Można się spodziewać, że je poprą i przekażą Benedyktowi XVI do zatwierdzenia" - pisze Tornielli. Choć papieża nie wiążą żadne terminy (teoretycznie może odłożyć positio do szuflady bez żadnych tłumaczeń), to Tornielli wraca do znanych od dawna spekulacji, że Jana Paweł II może być ogłoszony błogosławionym nawet 2 kwietnia, czyli w szóstą rocznicę śmierci lub - co bardziej prawdopodobne - w maju bądź w październiku w okolicach rocznicy wyboru na papieża.

Jednak jeden z naszych kościelnych rozmówców ostrzega przed zbyt pochopnym wyznaczaniem precyzyjnych terminów. Nie wiemy bowiem, czy decyzje obu komisji były jednogłośne i czy zatem kardynałom wystarczy jedno posiedzenie do zatwierdzenia positio.

Choć w Watykanie mało kto wątpi w świętość Jana Pawła II, to komisja teologów ponoć nie była jednomyślna podczas głosowania nad "stanowiskiem w sprawie cnót chrześcijańskich polskiego papieża" (positio super virtutibus) I wedle przecieków prasowych zatwierdziła je latem 2009 r. sześcioma głosami za przy dwóch głosach sprzeciwu. Benedykt XVI - już po całkowicie zgodnym poparciu tego positio przez kardynałów kongregacji - ogłosił dekret o heroiczności cnót chrześcijańskich Jana Pawła II w grudniu 2010 r.

Część watykanistów i ludzi Kościoła przypisywała niedawne spowolnienie procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II fali skandali pedofilskich potwierdzających, że Kościół kiepsko radził sobie z tym problemem za poprzedniego pontyfikatu. W otoczeniu polskiego papieża hołubiono założyciela Legionistów Chrystusa, ojca Maciela Degollado, nawet wtedy gdy w Kościele trwało już postępowanie w sprawie wysuwanych przeciw niemu oskarżeń pedofilskich. Dekret o heroiczności cnót formalnie przekreśla w Kościele wszelkie podejrzenia o osobistą odpowiedzialność Jana Pawła II za tuszowanie skandali lub zaniedbywanie tego problemu, choć - jak pisały włoskie media - ten temat był przedmiotem analiz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Nie ustają wciąż spekulacje na temat możliwego połączenia beatyfikacji Jana Pawła II oraz Piusa XII - papieża czasów II wojny oskarżanego o publiczne milczenie wobec Zagłady, ale cenionego w Kościele za pobożność, ogłoszenie dogmatu o Wniebowzięciu Najświętszej Marii Panny oraz zezwolenie katolickim biblistom na posługiwanie się naukowymi metodami badawczymi, które wcześniej stosowali protestanci i świeccy badacze. Benedykt XVI tego samego dnia potwierdził "heroiczność cnót" obu papieży (w 2010 r.). Jeden z badanych cudów Piusa XII dotyczy ciężarnej Włoszki chorej na chłoniaka, która najpierw modliła się o uzdrowienie do Jana Pawła II, ale ten miał skierować ją do "innego kapłana" (za pomocą widzenia sennego jej męża). Tym kapłanem miał się okazać Pius XII.

Wprawdzie rzecznik Watykanu zapewniał już przed rokiem, że nie ma planów łącznej beatyfikacji, to zdaniem części watykanistów nie zamyka to sprawy. Jan Paweł II w 2000 r. wyniósł jednocześnie na ołtarze Jana XXIII (zwołał Sobór Watykański II) oraz Piusa IX z XIX w., aby potwierdzić ciągłość tradycji Kościoła sprzed i po soborowej reformie. Teraz dla niego samego taką przedsoborową "przeciwwagą" mógłby stać się Pius XII - zwłaszcza że obecny papież jest mocno wyczulony na temat ciągłości w Kościele.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 65 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':