W październiku "Rolling Stone" (nie ma nic wspólnego z amerykańskim magazynem muzycznym) zamieścił listę "Top 100 ugandyjskich homo" ozdobioną wielkim nagłówkiem "Powiesić ich!". Obok zdjęć były podane nazwiska oraz adresy gejów i lesbijek. Autor tekstu twierdził, że do 2012 r. homoseksualiści zamierzają zwerbować w szkołach milion ugandyjskich dzieci. Kilka dni później ukazała się podobna lista.
Po publikacjach organizacje broniące praw mniejszości donosiły, że cztery osoby zostały pobite, a jedna z nich musiała się przeprowadzić, bo jej dom sąsiedzi obrzucili kamieniami.
Trójka poszkodowanych, reprezentowana przez organizację Mniejszości Seksualne Ugandy, złożyła doniesienie przeciwko gazecie.
W poniedziałek sąd najwyższy orzekł zakaz dalszych publikacji zdjęć, danych i innych homofobicznych materiałów przez "Rolling Stone'a". Tabloid musi też każdej z trzech osób zapłacić równowartość ok. 2 tys. zł odszkodowania i pokryć koszty sądowe. - Wysokość odszkodowania jest bardzo niska, ale w tej sprawie liczą się przede wszystkim zasady. Wyrok nie dotyczy tylko "Rolling Stone'a", rozciąga się na wszystkie media - mówił prawnik John Francis Onyango.
Szef gazety Giles Muhame zapowiedział apelację i stwierdził, że jest zdziwiony, bo decyzja sądu tworzy niebezpieczny precedens, który promuje homoseksualizm. Kiedy w listopadzie sąd nakazał "Rolling Stone'owi" tymczasowo wstrzymać drukowanie zdjęć, Muhame oznajmił: - Musimy chronić nasze dzieci przed tym brudnym gejowskim paskudztwem. Dlatego będziemy dalej drukować zdjęcia gejów, ale tak, żeby sąd się znowu nie przyczepił. Ludzie i tak będą wiedzieli, o co chodzi.
Uganda jest jednym z 76 krajów, które uznają homoseksualizm za nielegalny. W parlamencie leży projekt ustawy, która za homoseksualną recydywę przewiduje dożywocie, a w skrajnych przypadkach nawet karę śmierci (stosuje ją dziś pięć państw na świecie). Na razie ustawę zablokowały protesty m.in.
USA, Wielkiej Brytanii i Kanady.