http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

O co nie wolno zapytać przyszłego sędziego

Ewa Siedlecka
2011-01-04, ostatnia aktualizacja 2011-01-04 15:50

Kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego nie wolno pytać o poglądy - uznała wczoraj sejmowa Komisja Sprawiedliwości.

Trybunał Konstytucyjny. Od lewej siedzą: Jerzy Ciemniewski, Bohdan Zdziennicki i Mirosław Wyrzykowski.
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Trybunał Konstytucyjny. Od lewej siedzą: Jerzy Ciemniewski, Bohdan Zdziennicki...
ZOBACZ TAKŻE
Komisja przesłuchiwała kandydatki na jedno nieobsadzone miejsce w Trybunale: rekomendowaną przez PiS prof. Krystynę Pawłowicz i rekomendowaną przez PO prof. Małgorzatę Pyziak-Szafnicka.

Kandydatki odpowiadały na pytania posłów.

Swoje pytania - za zgodą prowadzącego obrady wiceprzewodniczącego Komisji Wojciecha Wilka, zadały też przedstawicielki organizacji pozarządowych prowadzących Obywatelski Monitoring Kandydatów do Trybunału. Zapytały np. prof. Pyziak dlaczego wsparła listem minister ds. równościowych Elżbietę Radziszewską po jej wypowiedzi dla "Gościa Niedzielnego", że szkoła katolicka ma prawo odmówić zatrudnienia lesbijki. I czy zmieniła swoje zdanie po tym, jak komisarz Viviane Reding oświadczyła, że minister Radziszewska niewłaściwie interpretowała unijne prawo. Chciały też wiedzieć m.in. czy zdaniem obu kandydatek konstytucyjny przepis o ochronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny nie stoi na przeszkodzie np. wprowadzeniu prawa dziedziczenia po partnerze.

Po tych pytaniach Marian Filar (SD) stwierdził, że komisja sejmowa może jedynie sprawdzać kwalifikacje kandydatów, nie wolno natomiast pytać o poglądy. I zgłosił wniosek o uchylenie tych pytań. Komisja: 14 głosów "za", jeden (Grzegorz Karpiński, PO) pytania uchyliła uznając, że nie wolno kandydatów pytać o "poglądy". Ale nie dookreśliła, co jest pytaniem "o poglądy". I bez przeszkód pozwoliła kandydatkom odpowiadać na pytania posłów. Np., czy ich zdaniem Trybunał ma uprawnienia do badania zgodności z konstytucją tzw. wtórnych aktów prawa UE.

Obie panie profesor przedstawiły więc swoje poglądy na ten temat. Prof. Pawłowicz wymieniła szereg dyskutowanych obecnie przez teoretyków prawa zapisów konstytucji, z których takie prawo Trybunału można wywieść. Prof. Pyziak-Szafnicka zaznaczyła, że nie badała tego zagadnienia tak wnikliwie, jak jej konkurentka, ale z tym, co powiedziała może się zgodzić. - Wszystko jest kwestią interpretacji - zaznaczyła.

Kandydatki pytane też były, co sądzą o tzw. aktywizmie sędziowskim (chodzi o kwestię, jak daleko sięga sędziowska swoboda w interpretowaniu prawa). - Pozytywizm prawniczy [pogląd, że sędzia musi trzymać się wiernie litery prawa - red.] zbankrutował wraz z ustawodawstwem nazistowskim. Trybunał Konstytucyjny jest od pilnowania podstawowych praw konstytucyjnych - uznała prof. Pyziak-Szafnicka.

Przeciwnego zdania była prof. Pawłowicz: - Aktywizm sędziowski związany jest z niekontrolowaną pozycją Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie nie pochodzą z wyboru, są nieusuwalni. Ten brak odpowiedzialności rodzi pokusę nadużywania interpretacji prawa, także mającego charakter polityczny.

Obie kandydatki nie poddały się obywatelskiemu przesłuchaniu organizowanemu tradycyjnie przez koalicję Obywatelskiego Monitoringu. Stanisław Rydzoń (SLD) pytał dlaczego. Prof. Pawłowicz, która do Trybunału kandyduje już trzeci raz i za każdym razem odmawiała poddania się monitoringowi oświadczyła, że prawo nie nakłada na nią takiego obowiązku, a zadawanie jej pytań o poglądy przez organizacje pozarządowe byłoby naruszeniem zagwarantowanego w konstytucji prawa, że władza nie może żądać od nikogo informacji o jego światopoglądzie. Powiedziała też, że organizacje monitorujące chcą forsować kandydatów, którzy mają odpowiadające im poglądy.

Z kolei prof. Pyziak-Szafnicka powiedziała, że w proponowanych przez koalicję terminach miała spotkania - m.in. opłatkowe: - Uznałam, że kontakty z ludźmi są ważniejsze - dodała.

Komisja pozytywnie zaopiniowała obie kandydatki. Po posiedzeniu zapytaliśmy przewodniczącego Komisji Ryszarda Kalisza (SLD), który w tym czasie uczestniczył w posiedzeniu komisji śledczej ds. śmierci Barbary Blidy, jak ocenia fakt, że posłowie uznali za niedopuszczalne pytania "o poglądy"?

- To nieporozumienie. Przecież nie chodzi o poglądy polityczne czy osobiste, tylko poglądy na temat rozumienia konstytucyjnych praw i wolności. To jak najbardziej jest kompetencja komisji w stosunku do kandydatów - powiedział zapewniając, że zakaz "pytania o poglądy" nie stanie się obyczajem komisji.

- Zdumiewające, że posłowie z własnej woli pozbywają się jedynego narzędzia pozwalającego im na ocenę kandydatów - mówi dr Adam Bodnar z Fundacji Helsińskiej, która uczestniczy w obywatelskim monitoringu. - To kolejny argument za tym, że trzeba zreformować cały proces wyboru kandydatów odbierając politykom monopol w tej sprawie. Powinien powstać obywatelski, ekspercki projekt zmiany przepisów dotyczących wyboru sędziów Trybunału.

(prof. Krystyna Pawłowicz - Katedra Prawa Gospodarczego UW. Z rekomendacji PiS zasiada w radzie nadzorczej TVP i w Trybunale Stanu.

(prof. Małgorzata Pyziak-Szafnicka - dziekan Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego, członkini Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego przy Ministrze Sprawiedliwości, przez dziewięć lat była asystentką sędziego w Trybunale Konstytucyjnym

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':