http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Putin broni prawnego nihilizmu

Adam Michnik
2010-12-31, ostatnia aktualizacja 2010-12-31 08:26

Michaił Chodorkowski
Michaił Chodorkowski
Fot. Denis Gukov AP

Antoni Czechow, wielki pisarz Rosji ludzi wolnych, odnotowywał, jak trudno jest - kropla po kropli - wyciskać z siebie niewolnika w despotycznej Rosji.

Adam Michnik
fot. Piotr Wójcik/AG
Adam Michnik

Michaił Chodorkowski, usłyszał w czwartek kolejny wyrok: 13,5 roku. Więcej na ten temat przeczytasz w tekście Marcina Wojciechowskiego



Michaił Chodorkowski wycisnął z siebie niewolnika do ostatniej kropli. Jego postawa w więzieniu i przed sądem zasługuje na najwyższy szacunek. Tylko ludzie wybitnego formatu i wielkiego charakteru potrafią wytrzymać to, co on wytrzymał.

Władimir Putin natomiast - niewątpliwie autor wyroku dla Chodorkowskiego - pokazał wszystkim, jak pojmuje ideę modernizacji i demokracji suwerennej. Jego demokracja suwerenna polega na tym, że wolno szefowi rządu Federacji Rosyjskiej zamykać do więzienia, kogo chce i na jak długo chce; żaden Strasburg ani Bruksela nie są w stanie mu w tym przeszkodzić. Jego wizja modernizacji polega na tym, że zasady państwa prawa znaczą tyle, ile wola i kaprys wszechpotężnego szefa rządu.

Putin uczył się myślenia o państwie w służbach specjalnych. Nasz rodak, Feliks Dzierżyński, twórca tych służb, powiadał, że czekistę cechuje "gorące serce, chłodny umysł i czyste ręce".

Putin dzisiaj chce tymi "czystymi rękami" zadusić Chodorkowskiego - którego osobiście nienawidzi - w więziennej celi.

Ale ten pojedynek despoty z więźniem więzień już wygrał. Stał się symbolem Rosji, która umie niezłomnie bronić wolności.

"Nihilizm prawny króluje w Rosji" - pisał przed rokiem prezydent Dmitrij Miedwiediew w głośnym artykule "Rosjo, naprzód!".

Wyrok na Chodorkowskiego jest gorzkim potwierdzeniem ówczesnej diagnozy Miedwiediewa. Twórcą i obrońcą prawnego nihilizmu w Rosji jest dzisiaj Władimir Putin.

To jest cenna informacja dla polityków i dla ludzi biznesu.

W rosyjskim sporze modernizatorów z "czekistami" zwyciężyli tym razem "czekiści". Jednak "modernizatorzy" z kręgu prezydenta Miedwiediewa (np. Jurgens Inoziemcow) udowodnili, że nie są marionetkami z teatru "Dobry i zły czekista". Odważnie i rozumnie zdystansowali się od tego skandalicznego wyroku.

Władimir Putin zaspokoił swoją potrzebę zemsty na Chodorkowskim, ale strzelił sobie w stopę. Teraz wszystkie rządy demokratyczne mają jasność, kim potrafi być ujmujący w obejściu szef rządu Federacji Rosyjskiej. Nadszedł czas, by politycy całego świata dojrzeli w jego oczach stalowy błysk okrucieństwa, a nie łagodne spojrzenie demokraty. By powtórzyli słowa, które usłyszał kiedyś Napoleon: "To gorzej niż zbrodnia, to błąd!".

To Chodorkowski, a nie Putin jest dziś symbolem Rosji przyszłości, Rosji szacunku dla godności ludzkiej, dla praw człowieka i dla reguł państwa prawa. Ta Rosja już nadchodzi. I nadejdzie - wcześniej czy później.

Wierzymy - wraz z naszymi przyjaciółmi, rosyjskimi demokratami - że wcześniej niż później.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 83 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    92 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':