Spośród 25 tys. przychodni podstawowej opieki zdrowotnej 14 tys. należy do PZ. Kilka tygodni temu zagroziło ono, że 3 stycznia zamknie gabinety, bo
NFZ narzuca im nowe obowiązki, nie podwyższając stawek za leczenie. Chodziło m.in. o dokładniejsze niż do tej pory sprawozdawanie, ilu i w jakim wieku pacjentów odwiedziło poradnie, jaka była rzeczywista liczba wizyt domowych lekarzy i pielęgniarek oraz ile przeprowadzono obowiązkowych szczepień wśród dzieci.
NFZ i ministerstwo odrzucały finansowe żądania lekarzy. Minister
Ewa Kopacz tłumaczyła, że kosztowałyby 1,2-1,3 mld zł, a na to nie ma pieniędzy. Wczoraj ogłoszono kompromis: nie będzie większych pieniędzy, ale sprawozdania dla NFZ też się nie zmienią. Kopacz zapowiedziała, że powoła zespół ekspertów, by opracował standardy dla podstawowej opieki zdrowotnej, m.in. określił, co należy do obowiązków lekarza rodzinnego.