http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kościół podzielony, Kościół dzielący

Jan Turnau
2010-12-19, ostatnia aktualizacja 2010-12-19 14:21

List ojca Ludwika Wiśniewskiego ujawnił ostry podział w polskim Kościele katolickim. Szeptało się, mówiło o tym prywatnie, z czasem zaczęli mówić publicznie nawet sami biskupi. Bo też to w istocie nic wstydliwego, Kościół był podzielony od początku swej historii.

Jan Turnau
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
Jan Turnau
Gdy różnorodność była zwalczana, kończyło się to fatalnie. Gatunek ludzki cechuje przecież w ogóle ogromna różnorodność. Prawda nie rodzi się w zimnej wodzie, wypala się w tyglu przeciwnych racji.

Podzielony Kościół nie może jednak dzielić społeczeństwa, którego jest duchowym doradcą. Kościół partyjny to sprzeczność sama w sobie. I widać ją niestety właśnie w mediach ojca Rydzyka, które stale popierają jedną partię. To byłoby jeszcze pół biedy: taka postawa pseudokościelna podoba się niestety wielu polskim biskupom. Tego wyrazem jest wywiad przewodniczącego Episkopatu abp. Józefa Michalika w piątkowym numerze "Naszego Dziennika", gdzie Radio Maryja bronione jest po trosze tak, jakby ojciec Rydzyk był Ojcem Świętym.

Powtarzam: podzielony Episkopat to rzecz normalna, zdarza się w różnych krajach. Nienormalne, niemoralne wręcz jest dzielenie przez Kościół powierzonego mu przez Boga świata.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 23 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    82 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':