Gdy różnorodność była zwalczana, kończyło się to fatalnie. Gatunek ludzki cechuje przecież w ogóle ogromna różnorodność. Prawda nie rodzi się w zimnej wodzie, wypala się w tyglu przeciwnych racji.
Podzielony
Kościół nie może jednak dzielić społeczeństwa, którego jest duchowym doradcą. Kościół partyjny to sprzeczność sama w sobie. I widać ją niestety właśnie w mediach ojca Rydzyka, które stale popierają jedną partię. To byłoby jeszcze pół biedy: taka postawa pseudokościelna podoba się niestety wielu polskim biskupom. Tego wyrazem jest wywiad przewodniczącego Episkopatu abp. Józefa Michalika w piątkowym numerze "Naszego Dziennika", gdzie
Radio Maryja bronione jest po trosze tak, jakby ojciec Rydzyk był Ojcem Świętym.
Powtarzam: podzielony Episkopat to rzecz normalna, zdarza się w różnych krajach. Nienormalne, niemoralne wręcz jest dzielenie przez Kościół powierzonego mu przez Boga świata.