Grand Press 2010. Artur Domosławski Dziennikarzem Roku

d, PAP
15.12.2010 , aktualizacja: 16.12.2010 13:59
A A A Drukuj
Reporter "Gazety Wyborczej" Artur Domosławski został laureatem nagrody Dziennikarza Roku 2010 miesięcznika "Press" za książkę biograficzną "Kapuściński non-fiction". 3 inne nagrody otrzymali również dziennikarze "Gazety Wyborczej"
Dziennikarz Roku

Artur Domosławski, "Gazeta Wyborcza". Domosławskiego, autora biografii Ryszarda Kapuścińskiego - "Kapuściński non-fiction" - nagrodzono m.in. za: "zadane pytania i bezkompromisowość, z jaką udzielał odpowiedzi".

Książka Domosławskiego - pisał w niej o prywatnych słabościach Kapuścińskiego i tropił niezgodności z faktami w jego wielkich reportażach - wywołała spory wśród dziennikarzy. Domosławski dziękował tym, którzy go wspierali. I dodał: - Jest pewna w ironia w sytuacji, że nagrodę wręcza mi Andrzej Skworz i redakcja "Press", która nie zostawiła suchej nitki na mojej pracy, ale ja bardzo lubię ironiczne sytuacje.

Konkurs o tytuł Dziennikarza Roku branżowy miesięcznik "Press" organizuje od 1997 r. To nagroda za "profesjonalizm, promowanie światowych standardów pracy w mediach i przestrzeganie etycznych kanonów zawodu".

W tym roku, o tym kto zostanie Dziennikarzem Roku zdecydowało jury, a nie wyłącznie głosy redakcji. Żaden z nominowanych nie otrzymał bowiem wymaganych regulaminem konkursu 15 proc. głosów. W takiej sytuacji o ostatecznym zwycięstwie decyduje jury Grand Press. To uznało, że tytuł należy jednak osobie, którą wskazało najwięcej redakcji. Domosławski dostal prawie dwa razy tyle punktów, co następny w pierwszej piątce nominowanych.

Oprócz statuetki - stalówki - Dziennikarz Roku otrzymał samochód. Domosławski oświadzczył, że taki cenny "gadżet" nie pasuje do nagrody dla dziennikarza, który pisze o biednych krajach Południa, i zaproponował firmie Citroen by przekazała go na jakiś szczytny cel. A jeśli Citroen miałby z tym kłopoty, to on chętnie pomoże.

Kolejne miejsca w tym roku zajęli: Tomasz Lis za reanimacje tygodnika "Wprost", którego od pół roku jest naczelnym, Anita Werner ("Fakty",TVN24), Mariusz Szczygieł ("Gazeta Wyborcza"), który wydał dwie książki o Czechach, ale - jak sam mówił - nie napisał w tym roku żadnego tekstu prasowego, i Jarosław Kuźniar (TVN 24) za sposób w jaki poprowadził 10 kwietnia poranne pasmo TVN24 po katastrofie smolenskiej.

Więcej o dyskusji, którą wywołała książka Artura Domosławskiego o Kapuścińskimmożesz przeczytać tutaj

Kategoria news

Pierwsza korespondencja Wiktora Batera z 10 kwietnia 2010 r., Polsat News - Bater jako pierwszy nadał wiadomość o katastrofie prezydenckiego Tu-154 pod Smoleńskiem.

10 kwietnia rano Bater był w lesie katyńskim. Odebrał telefon od swojego informatora, członka polskiej delegacji czekającej na prezydenta Lecha Kaczyńskiego na lotnisku w Smoleńsku: "Wiktor, prezydent nie przyleci. Samolot się rozbił. Ja nie żartuję. Ja nie żartuję". Bater potwierdził tę informację u funkcjonariusza BOR, którego poznał dzień wcześniej. "Pędząc 200 kilometrów na godzinę w kierunku Smoleńska, nadawałem tę informację telefonicznie" - opowiadał Bater miesięcznikowi "Press". Laureat otrzymał czek na równowartość 1000 euro.

Pozostali nominowani w kategorii News:

1. "Koktajl Gapika" - materiał Tomasza Patory ("Uwaga!" TVN) ujawniający, że znany seksuolog prof. Lechosław Gapik, prezes Polskiego Towarzystwa Terapeutycznego, molestował pacjentki, stosując elementy hipnozy. 2. "Słoneczko", "Orgie gimnazjalistów" - informacje Adama Krzykowskiego i Tomasza Sklinsmonta ("Panorama" TVP 2) ujawniające, że tego typu zabawy są na porządku dziennym wśród gimnazjalistów, a w Ostródzie pięć uczennic gimnazjum z tego powodu zaszło w ciążę.

3. "Parszywa dziesiątka. Jak specsłużby śledziły dziennikarzy" - informacja Wojciecha Czuchnowskiego ("Gazeta Wyborcza") o tym, że przez prawie dwa lata Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Antykorupcyjne i policja monitorowały rozmowy telefoniczne co najmniej dziesięciorga dziennikarzy.

4. "Kaczyński w prokuraturze: Tusk odpowiedzialny za katastrofę" - informacja portalu TVN24.pl o tym, co zeznał w prokuraturze Jarosław Kaczyński przesłuchiwany w związku z tragedią w Smoleńsku.

5. "Tajemnice laptopa mordercy" - tekst Wojciecha Czuchnowskiego i Macieja Ostaszewskiego ("Gazeta Wyborcza") ujawniający, że Ryszard C., który zastrzelił działacza w biurze Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi, szykował zamach przez kilka miesięcy i zbierał dane o politykach czterech partii.

Dziennikarstwo śledcze

"Dziewięć i pół sekundy", Michał Majewski i Paweł Reszka, "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita", "Rzeczpospolita - Plus Minus" - cykl opisujący kolejne wątki związane z wyjaśnianiem katastrofy smoleńskiej. Autorzy na bieżąco ustalali i analizowali poszczególne przyczyny tragedii, próbując dojść prawdy, kto zawinił. Ich materiały publikowały: "Tygodnik Powszechny", "Rzeczpospolita", "Rzeczpospolita - Plus Minus". Laureaci otrzymali czek na równowartość 1000 euro.

Cały tekst można przeczytać tu.

Pozostałe nominacje:

1. "Zła energia. Czysty biznes" - materiał będący efektem wielomiesięcznego śledztwa prowadzonego przez Tomasza Lipkę ("Uwaga!" TVN), w którym dziennikarz ujawnia, że monterzy koncernu Enea z północno-zachodniej Polski umyślnie uszkadzali plomby na licznikach energii, by potem oskarżać klientów o jej kradzież i wyłudzać odszkodowania. Przykład bezradności prawa i konsumentów wobec monopolisty. 2. "Co się stało z CAS-ą?" - materiał Alicji Krystyniak i Jakuba Stachowiaka ("Superwizjer" TVN) ujawniający, że mimo zarzutów o nierzetelność pracy wojskowej komisji badającej przyczyny katastrofy samolotu CASA w Mirosławcu w 2008 roku, nikomu w wojsku nie zależy na dokładnym wyjaśnieniu tej tragedii.

3. "Sekret senatora Skorupy" - tekst Jerzego Jureckiego ("Tygodnik Podhalański") ujawniający, jak senator Prawa i Sprawiedliwości Tadeusz Skorupa próbował wymusić od biznesmena działkę w Podczerwonym k. Nowego Targu pod wiatrak. Robił to pod płaszczykiem walki o interes lokalnej społeczności.

ZOBACZ TAKŻE