http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wielka Brytania prostuje Jarosława Kaczyńskiego

f pw, wbs
2010-12-14, ostatnia aktualizacja 2010-12-14 22:33

Rzecznik brytyjskiego premiera jest zdziwiony tym, co Jarosław Kaczyński powiedział "Newsweekowi". Wbrew temu, co mówi prezes PiS, David Cameron nie gratulował mu odmowy przyjęcia kondolencji od Władimira Putina po katastrofie smoleńskiej

Jarosław Kaczyński i premier Wielkiej Brytanii David Cameron.
Jakub Piasecki
Jarosław Kaczyński i premier Wielkiej Brytanii David Cameron.
W międzynarodowej edycji "News-weeka" prezes PiS mówił ostatnio, że w przeciwieństwie do Donalda Tuska, który uścisnął się z premierem Rosji na miejscu katastrofy Tu-154 w Smoleńsku i przyjął od niego kondolencje, on tego nie uczynił. "Brytyjski premier David Cameron później pogratulował mi tej decyzji" - mówił Kaczyński.

Wiarygodność jego słów postanowiło sprawdzić Radio ZET i zwróciło się do rzecznika premiera Wielkiej Brytanii. Wczoraj poinformowano o odpowiedzi Downing Street. Według strony brytyjskiej takiej wypowiedzi brytyjskiego premiera nie było. "Jesteśmy zdziwieni tą relacją. Premier spotkał się z panem Kaczyńskim w czerwcu i złożył mu kondolencje. Na spotkaniu tym nie rozmawiano jednak więcej o katastrofie ani o późniejszych wydarzeniach".

- Byłem na tym spotkaniu i takie słowa z ust Camerona nie padły - mówi "Gazecie" Michał Kamiński (kiedyś PiS, dziś Polska Jest Najważniejsza), organizator spotkania. Wiceszef PiS Adam Lipiński odmówił nam komentarza.

Tymczasem inni członkowie PiS idą w zaparte. Poseł Adam Hofman jako dowód na to, że to Kaczyński ma rację, pokazał list od Camerona, w którym znalazło się zdanie: "Pana godność i odwaga zarówno w Rosji, jak i w Warszawie zostanie zapamiętana. Jest godna pochwały".

To kolejna sytuacja, w której ktoś zarzuca Kaczyńskiemu, że rozmija się z faktami. W sobotnio-niedzielnej "Rzeczpospolitej" zaprzeczał informacjom, że wraz z ministrem Wojciechem Jasińskim interweniował w sprawie treści depeszy PAP odnoszącej się do wypowiedzi Anny Fotygi o spotkaniu Trójkąta Weimarskiego. Prezes PAP z tego czasu Piotr Skwieciński stwierdził, że Kaczyński wraz z Jasińskim telefonicznie interweniowali.

Prezes PiS liczy na III wojnę światową? - komentarz Romana Imielskiego

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 68 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    90 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':